Emocjonująca pierwsza połowa w Krakowie
Mecz Cracovii z Motorem Lublin dostarczył kibicom wielu wrażeń. Już w 3. minucie Sebastian Madejski musiał wykazać się kunsztem, broniąc groźny strzał głową Karola Czubaka. Gospodarze odpowiedzieli skutecznym atakiem, który przyniósł im prowadzenie. W 13. minucie Ajdin Hasić popisał się precyzyjnym strzałem z woleja, zdobywając swojego siódmego gola w sezonie.
Krótko po bramce szansę na podwyższenie wyniku miał Martin Minczew, ale Gasper Tratnik uratował Motor. Lublinianie nie pozostali dłużni i w 23. minucie Tin Plavotić doprowadził do wyrównania po pechowej interwencji Brahima Traore. Motor nabrał wiatru w żagle, co zaowocowało kolejnym trafieniem. W 40. minucie Rony Lopes wykorzystał dokładne podanie Mbaye N'Diaye i strzelił gola na 2:1 dla gości.
Czy Cracovia zdołała odrobić straty?
Druga część spotkania nie przyniosła zmiany wyniku, choć oba zespoły prezentowały ofensywny styl gry. Najbliżej zdobycia bramki był Martin Minczew, który w 62. minucie trafił w poprzeczkę. Wcześniej swoje szanse mieli również Karol Czubak i Ajdin Hasić, jednak ich uderzenia mijały bramkę.
Krakowianie do ostatnich minut walczyli o remis. Defensywa Motoru Lublin spisała się jednak bez zarzutu, skutecznie odpierając ataki „Pasów”. Dzięki solidnej postawie w obronie beniaminek dowiózł cenne zwycięstwo 2:1, zgarniając trzy punkty w 13. kolejce Ekstraklasy.