Spis treści
- Emocje sięgają zenitu w "The Voice of Poland". Skrajne opinie na etapie Bitew
- Bezlitosna krytyka Tomsona i zaskakujące kradzieże w "The Voice of Poland"
- Kuba Badach w kropce. Czekała go trudna decyzja podczas "The Voice of Poland"
- Naginanie zasad. Po dwóch uczestników przechodzi do następnego etapu "The Voice of Poland"
Emocje sięgają zenitu w "The Voice of Poland". Skrajne opinie na etapie Bitew
Najnowsza odsłona "The Voice of Poland" ruszyła z kopyta. Etap Bitew przyniósł falę emocji i postawił trenerów przed bardzo trudnymi dylematami. Rywalizacja stała na tak mocnym poziomie, że jurorzy musieli decydować się na rozwiązania niespotykane wcześniej w programie. Studio wypełniały zarówno pochwały, jak i bezlitosne słowa oceny. Michał Szpak jako pierwszy miał nie lada orzech do zgryzienia, wystawiając do pojedynku Karolinę Jarzyńską oraz Roksanę Wierzbicką.
Artystki zmierzyły się z piosenką "Nareszcie" z repertuaru Męskie Granie Orkiestry. Ich energia zachwyciła pozostałych trenerów na fotelach.
- Im dalej było w las, tym bardziej czułem się pewnie, słuchając was - chwalił Baron. - Obie macie power totalny. Obie macie zarówno pazur, jak i tę łagodność. Ja bym miała ogromny problem. Ja bym wzięła was obie - wtórowała mu Edyta Bartosiewicz.
Michał Szpak miał gigantyczny kłopot, by podjąć dobrą decyzję, ale ostatecznie jego wybór padł na Karolinę.
Zestawiając was ze sobą, miałem świadomość, że prędzej wyrwę sobie włosy z głowy, niż będę w stanie podjąć dobrą decyzję - przyznał.
Bezlitosna krytyka Tomsona i zaskakujące kradzieże w "The Voice of Poland"
Część uczestników musiała zmierzyć się z lodowatym przyjęciem. Iga Posta oraz Alex Opolski, podopieczni Edyty Bartosiewicz, wykonali utwór "Między ciszą a ciszą" Grzegorza Turnaua. Zdania były tu mocno podzielone. Kuba Badach zachwycał się precyzją Aleksa, z kolei Tomson ostro przejechał się po występie obojga wokalistów.
- Odwagi nie widziałem w żadnym z was. Jedyny odważny ruch to było, żeby wam dać tę piosenkę - komentował decyzję Bartosiewicz. - Ja jestem mocno zawiedziony. Nie wziąłbym żadnego z was - zakończył.
Edyta Bartosiewicz, ich trenerka, miała jednak zupełnie inną opinię na ten temat.
Mnie bardzo urzekł wasz występ. To było coś niesamowitego - mówiła, po czym wybrała Aleksa.
Odrzucona Iga nie pożegnała się z show - Michał Szpak ruszył na ratunek i wykorzystał kradzież. Sam Szpak nie krył jednak szoku, gdy Małgorzata Sikora oraz Dominika Siwek z drużyny Kuby Badacha zaśpiewały utwór "Za szkłem".
Ja mam wrażenie, że z takiego pop-rockowego numeru zrobiłyście taką scholę kościelną trochę. Naprawdę miałem wrażenie, że jesteśmy na kółku różańcowym i śpiewamy sobie. Nie było w tym charakteru - ocenił surowo.
Kuba Badach stanął w obronie występu dziewczyn. Po dłuższym zastanowieniu zdecydował, że zostaje Dominika.
Kuba Badach w kropce. Czekała go trudna decyzja podczas "The Voice of Poland"
Kuba Badach znalazł się w bardzo niewygodnym położeniu. Postawił naprzeciwko siebie Gosię Stępień i Kubę Gąsowskiego. Uczestnicy wykonali piosenkę Oasis "Wonderwall". Jurorzy zgodnie ocenili, że to dziewczyna prowadziła ten występ. Michał Szpak rozpływał się nad jej doświadczeniem. Z kolei opiekun tej grupy nie krył, że czuje spory niedosyt.
- Gosiu, Ciebie poprosiłem o jedną rzecz: podaj melodię w pierwszej zwrotce tak, jak została napisana. I 3 razy powiedziałaś, że "tak, oczywiście", po czym odpalasz piosenkę i od razu lecisz w góry. I co ja mam wtedy myśleć pod kątem tego, że my mamy pracować dalej? - pytał retorycznie. - Jestem trochę rozczarowany, jestem w kropce - wyznał, ale ostatecznie to właśnie Gosię zabrał do kolejnego etapu.
Kuba Gąsowski jednak zostaje w programie. Uratował go Michał Szpak swoją kradzieżą. Kuba Badach zdecydował się na kradzież po zachwycającym występie Agnieszki Moskwy i Zosi Kosińskiej z ekipy Barona i Tomsona.
– Jestem zakochany w Twoim głosie. Słuchałem Cię porażony. (…) Chcę pracować z tą dziewczyną, która zostanie odrzucona przez chłopaków – zapowiedział.
Gdy duet trenerów zdecydował się na Zosię, Badach nie zwlekał ani sekundy, wciskając przycisk i kradnąc Agnieszkę do swojego teamu.
Naginanie zasad. Po dwóch uczestników przechodzi do następnego etapu "The Voice of Poland"
Bieżąca odsłona programu zaowocowała wyjątkowymi rozstrzygnięciami. Michał Szpak miał ocenić Beniamina Nowakowskiego i Stasia Szewielińskiego po ich wykonaniu "Northern Attitude". Muzyk nie był w stanie podjąć ostatecznej decyzji i wytypować jednego zwycięzcy.
Chciałbym w tym programie pracować z każdym z was - powiedział, po czym ogłosił, że obaj przechodzą dalej.
Dokładnie taki sam krok podjęli Baron i Tomson, oceniając Asię AZZJĘ Mądry i Annę Nguyễn. Kobiety porwały jurorów piosenką Michaela Jacksona "Dirty Diana".
Jestem zgruzowana absolutnie. Chłopaki po prostu jesteście mistrzami świata. Absolutny szacun, co potraficie ze swoich wykonawców wyciągnąć. Dziewczyny, wielki szacun dla waszego talentu, dla siły, dla ekspresji, dla odwagi - zachwycała się Edyta Bartosiewicz.
Opiekunowie grupy ogłosili, że z programu nie odpada żadna z wokalistek.