Od dawna wiadomo było, że Telewizja Polsat marzyła o tym, by Zenek Martyniuk pojawił się w tanecznym show. Gwiazdor disco polo był wielokrotnie wymieniany jako wymarzony uczestnik, który mógłby przyciągnąć przed ekrany zupełnie nową widownię. Sam artysta nigdy nie mówił "nie". Problemem zawsze był jego napięty grafik. Setki koncertów rocznie, trasy, występy plenerowe. Wiadomo przecież, że kalendarz lidera zespołu Akcent pęka w szwach.
Temat wrócił ze zdwojoną siłą przed startem kolejnej edycji programu. Media obiegła informacja, że produkcja jest gotowa zapłacić Zenkowi nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych za odcinek. Według doniesień "Super Expressu” miała to być absolutnie rekordowa gaża, jakiej jeszcze w "Tańcu z Gwiazdami” nie było. W Polsacie podobno byli przekonani, że taka inwestycja szybko się zwróci. W końcu Zenek to nazwisko, które zna cała Polska.
Zobacz też: Co się stało z Zenkiem Martyniukiem? Zignorwał chrzciny wnuka?
Zenek Martyniuk nie zatańczy w "Tańcu z Gwiazdami"
Przez chwilę wydawało się, że wszystko jest dogadane, a Martyniuk faktycznie rozgrzeje parkiet w nadchodzącej edycji. Fani już wyobrażali sobie Zenka w sambie albo walcu wiedeńskim.
I wtedy przyszedł zimny prysznic. Jak ustalił Plotek, artysta ostatecznie wycofał się z udziału w programie. Informator związany z produkcją "Tańca z Gwiazdami” potwierdził, że Zenka w najnowszej edycji jednak nie zobaczymy. Powody? Oficjalnie nie zostały podane, ale w kuluarach mówi się, że wpływ na decyzję mogły mieć sprawy rodzinne.
Pewnie Daniel jest powodem, ale na razie wiemy tylko tyle, że Zenka nie będzie - zdradziło źródło związane z show.
Dla fanów disco polo to spore rozczarowanie. Wygląda na to, że na taneczne popisy króla tego gatunku przyjdzie nam jeszcze poczekać.