Justyna Steczkowska to postać, której nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć trochę interesuje się polską muzyką. Wokalistka, skrzypaczka, kompozytorka, autorka tekstów, aktorka i osobowość telewizyjna - Steczkowska to artystka wszechstronna, która nie boi się eksperymentów i nieustannie poszukująca nowych form wyrazu. Jej kariera, trwająca już ponad trzy dekady, to pasmo sukcesów i artystycznej ewolucji. O Steczkowskiej ponownie zrobiło się głośno w 2025 roku, kiedy została wybrana na reprezentantkę Polski podczas 69. Konkursu Eurowizji, która odbywała się w Szwajcarii. Piosenkarka, która zaprezentowała najbardziej spektakularne show w historii udziału naszego kraju w konkursie, udowodniła, iż na polskiej scenie nadal ma wiele do powiedzenia. Teraz wokalistka, która znana jest z zainteresowania tematem duchowości, wyjawiła, jak postrzega śmierć.
Zobacz także: Justyna Steczkowska włączyła się w pomoc zwierzętom. Gwiazda apeluje: "dobro wraca"
Justyna Steczkowska zaskoczyła wyznaniem o śmierci
W podcaście Cypriana Majchera, Justyna Steczkowska podzieliła się swoją refleksją na temat śmierci. Jak wyznała, od pewnego czasu zupełnie nie ma w niej strachu przed odejściem z tego świata. Wręcz przeciwnie, postrzega ten proces jako naturalny etap naszej egzystencji.
Ja w ogóle nie mam strachu od tamtego momentu w ogóle związanego ze śmiercią. Jedyne, co mogłoby mnie zaboleć, to śmierć czy niekomfortowe życie moich bardzo bliskich ludzi, czyli rodziny, tak? Bo z tym musisz się zmierzyć, z tym zostać i to przerobić tutaj. Natomiast moja sama śmierć, powiem ci szczerze, że czekam na nią z utęsknieniem, nie że do niej dążę, bo wiem, że mam tutaj do załatwienia jeszcze wiele rzeczy. Wierzę, że po prostu odejdę we śnie szczęśliwa, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby być najlepszą wersją siebie tutaj na Ziemi. Natomiast w ogóle ona mnie nie przeraża, to jest tylko zamiana światów, nic więcej. I od ciebie i twojej świadomości, tak uważam, mojej twojej naszej zależy to, gdzie polecimy dalej. Bo to wszystko jest zaklęte w naszej własnej świadomości i naszym rozwoju - powiedziała wokalistka.
Wiele uwagi poświęciła także tematyce karmy. Jak wyznała, przez długi czas myślała, iż jest ona zamkniętym kręgiem. Jednak lektura i dogłębna analiza doprowadziły ją do wniosku, iż tak nie jest.