Zaskakujące słowa Justyny Steczkowskiej o śmierci. "Czekam na nią z utęsknieniem"

2026-01-20 9:39

Justyna Steczkowska, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek, otwarcie mówi o swojej perspektywie na życie i śmierć. Gwiazda wyznała, że nie boi się śmierci, wręcz przeciwnie, postrzega ją jako naturalny etap naszej egzystencji.

Justyna Steczkowska to postać, której nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć trochę interesuje się polską muzyką. Wokalistka, skrzypaczka, kompozytorka, autorka tekstów, aktorka i osobowość telewizyjna - Steczkowska to artystka wszechstronna, która nie boi się eksperymentów i nieustannie poszukująca nowych form wyrazu. Jej kariera, trwająca już ponad trzy dekady, to pasmo sukcesów i artystycznej ewolucji. O Steczkowskiej ponownie zrobiło się głośno w 2025 roku, kiedy została wybrana na reprezentantkę Polski podczas 69. Konkursu Eurowizji, która odbywała się w Szwajcarii. Piosenkarka, która zaprezentowała najbardziej spektakularne show w historii udziału naszego kraju w konkursie, udowodniła, iż na polskiej scenie nadal ma wiele do powiedzenia. Teraz wokalistka, która znana jest z zainteresowania tematem duchowości, wyjawiła, jak postrzega śmierć.

Zobacz także: Justyna Steczkowska włączyła się w pomoc zwierzętom. Gwiazda apeluje: "dobro wraca"

Justyna Steczkowska | Wywiad Sylwester

Justyna Steczkowska zaskoczyła wyznaniem o śmierci

W podcaście Cypriana Majchera, Justyna Steczkowska podzieliła się swoją refleksją na temat śmierci. Jak wyznała, od pewnego czasu zupełnie nie ma w niej strachu przed odejściem z tego świata. Wręcz przeciwnie, postrzega ten proces jako naturalny etap naszej egzystencji.

Ja w ogóle nie mam strachu od tamtego momentu w ogóle związanego ze śmiercią. Jedyne, co mogłoby mnie zaboleć, to śmierć czy niekomfortowe życie moich bardzo bliskich ludzi, czyli rodziny, tak? Bo z tym musisz się zmierzyć, z tym zostać i to przerobić tutaj. Natomiast moja sama śmierć, powiem ci szczerze, że czekam na nią z utęsknieniem, nie że do niej dążę, bo wiem, że mam tutaj do załatwienia jeszcze wiele rzeczy. Wierzę, że po prostu odejdę we śnie szczęśliwa, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby być najlepszą wersją siebie tutaj na Ziemi. Natomiast w ogóle ona mnie nie przeraża, to jest tylko zamiana światów, nic więcej. I od ciebie i twojej świadomości, tak uważam, mojej twojej naszej zależy to, gdzie polecimy dalej. Bo to wszystko jest zaklęte w naszej własnej świadomości i naszym rozwoju - powiedziała wokalistka.

Wiele uwagi poświęciła także tematyce karmy. Jak wyznała, przez długi czas myślała, iż jest ona zamkniętym kręgiem. Jednak lektura i dogłębna analiza doprowadziły ją do wniosku, iż tak nie jest.