Spis treści
Związek Filipa Chajzera i 19-letniej Bianki wywołał rodzinny skandal
Miniony tydzień dostarczył Filipowi Chajzerowi mnóstwa niespodziewanych i trudnych emocji. Przyczyniła się do tego sytuacja mająca miejsce w trakcie oficjalnej premiery nowej publikacji celebryty. Właśnie na tym wydarzeniu wybuchła otwarta awantura z udziałem samego prezentera, jego nowej sympatii oraz matki dziewiętnastolatki. Zarejestrowane materiały wideo z tego zajścia natychmiast obiegły wirtualną przestrzeń i wywołały lawinę komentarzy. Gwiazdor ostatecznie postanowił publicznie odnieść się do tych kontrowersyjnych wydarzeń.
Zobacz też: Miszczak MASAKRUJE Chajzera! Najpierw dostał talent, potem go stracił
Filip Chajzer opowiada o początkach znajomości z nastolatką
Najnowsza rozmowa z byłym prowadzącym telewizji śniadaniowej ujawnia jego zdziwienie skalą zainteresowania opinii publicznej. Zwrócił on uwagę na całkowitą zmianę narracji w mediach. Mężczyzna ubolewa nad faktem zignorowania przez prasę jego twórczości literackiej na rzecz plotek o życiu miłosnym.
Były dziennikarz stacji komercyjnej opowiedział również o początkach romantycznej relacji z młodą kobietą. Oboje spotkali się pierwszy raz w studiu nagraniowym podczas tworzenia materiału audio do sieci. Producentka z miejsca zafascynowała starszego od siebie mężczyznę. Gospodarz programów rozrywkowych bezzwłocznie poprosił dziewczynę o numer telefonu. Szybko wyszło na jaw sąsiedzkie powiązanie obu osób, co znacznie ułatwiło im częste kontakty. Zwykłe wymiany zdań i niezobowiązujące kolacje płynnie przekształciły się w poważny związek.
Absolutnie, jestem tak nudny, ale tak nudny do bólu, a wręcz przewidywalny, że nigdy nie sądziłem, że pisząc nawet tak trudną książkę, nie będę opowiadać o tej książce, tylko o sytuacji prywatnej. I jestem naprawdę wręcz zszokowany (...) Jakby ci o tym powiedzieć, żeby nie zrobić krzywdy osobie prywatnej, którą jest moja sympatia... Musiałbym powiedzieć tak od początku. Jestem tak skrępowany tym strasznie. Poznałem moją dziewczynę, kiedy nagrywałem mój pierwszy podcast. Ona jest producentką podcastów (...). Wchodząc do studia od razu zapytałem: "Kto to jest?" i poprosiłem o numer. No i dostałem. Bo tak to się dzieje w życiu. Tak się dzieje u ludzi. Nie jest to dla mnie nic zaskakującego. Potem się okazało, że mieszkamy blisko siebie, że jesteśmy sąsiadami... Poszliśmy na kolację, tak robią ludzie - mówił Filip portalowi Kozaczek.pl.
Najpoważniejszym elementem całego zajścia pozostaje jednak otwarty spór z rodzicielką dziewiętnastoletniej kobiety. Filip Chajzer kategorycznie odrzucił pojawiające się w internecie oskarżenia o odseparowanie partnerki od jej krewnych. Dziennikarz zapewnia o stałym i regularnym kontakcie Bianki z domem rodzinnym. Podkreślił równocześnie absolutną niechęć do prania brudów na forum publicznym i angażowania się w spory z bliskimi swojej sympatii. Gwiazdor ocenia wtorkowy incydent jako szokujący i sztucznie wyolbrzymiony przez portale plotkarskie. Mężczyzna przypisuje to celowemu szukaniu sensacji przez internetowe tabloidy.
Zobacz też: Filip Chajzer ma sporo młodszą partnerkę?! Gwiazdor ma słabość do blondynek
Ta sytuacja z wtorku była bardzo zaskakująca, bo to, co ja wiem... To nie jest to, co mówiła ta pani. Wiem, że ma stały kontakt z Bianką, ale nie chcę wchodzić w sytuację rodzinną, bo też nie muszę jej znać, tak? Nie chciałbym o niej opowiadać. Zostałem wciągnięty do tej gry i czuję się troszeczkę wykorzystany w tym. A nikomu nie chciałem i nie zrobiłem żadnej krzywdy - wyznał Chajzer w rozmowie z Kozaczkiem.
Celebryta w dalszej części rozmowy z portalem Kozaczek.pl wyraził ogromny podziw dla postawy swojej dziewczyny w obliczu medialnej burzy. Pomimo gigantycznej presji i ciągłej obecności na pierwszych stronach gazet młoda kobieta zachowuje chłodny umysł i zdrowy dystans do całej sytuacji. Znany prezenter postanowił oficjalnie podziękować jej za okazaną siłę poprzez zamieszczenie osobistej adnotacji na łamach swojej najnowszej książki. Taki gest miał podkreślić, jak ważną rolę dziewiętnastolatka odgrywa w jego obecnym życiu.
To już się stało. Mleko zostało wylane, ale podziwiam jej siłę. Na samym końcu mojej książki jest dedykacja: "Biance za to, że po przeczytaniu tej książki mnie nie zghostowałaś, a mogłaś". Więc naprawdę podziwiam siłę - przyznał na koniec Chajzer.