Powrót Bartłomieja Lemańskiego do kadry. Co zmieniło się po siedmiu latach?

Bartłomiej Lemański, 30-letni środkowy, po siedmiu latach przerwy wraca do szerokiej kadry siatkarskiej reprezentacji Polski. Jest on najstarszym zawodnikiem w grupie, która rozpoczęła zgrupowanie w Spale 4 maja. Lemański, który w 2017 roku debiutował w kadrze, z nadzieją patrzy na swoją rolę w drużynie, podkreślając jednocześnie, że nie jest debiutantem u trenera Grbicia.

Powrót Bartłomieja Lemańs.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Mężczyzna w ciemnoszarych spodenkach i czarnych skarpetach wykonuje skok, jego nogi są ugięte w kolanach, a stopy uniesione nad jasnobrązową podłogą, przypominającą parkiet boiska sportowego. Nosi jasnoszare sportowe buty z czarnymi sznurówkami i białymi paskami po bokach. Podłoga ozdobiona jest czarnymi, białymi i bordowymi liniami, wyznaczającymi granice pola gry.

Bartłomiej Lemański: powrót do reprezentacji Polski

Bartłomiej Lemański zadebiutował w reprezentacji Polski w 2017 roku. Mierzący 217 cm wzrostu środkowy był wówczas postrzegany jako przyszłość kadry ze względu na swoje znakomite warunki fizyczne. Pomimo początkowych nadziei, nie zadomowił się na stałe w zespole, a jego ostatnim międzynarodowym turniejem w biało-czerwonych barwach był Puchar Świata w 2019 roku. Po siedmiu latach przerwy Lemański ponownie otrzymał szansę, co jest rzadkością w sporcie na tym poziomie.

Wspomniany powrót Lemański zawdzięcza między innymi znakomitemu sezonowi klubowemu w barwach PGE GiEK Skry Bełchatów. W minionych rozgrywkach zajął drugie miejsce w klasyfikacji najlepiej blokujących zawodników oraz był najlepiej punktującym środkowym w całej lidze. Rozwijając się na wielu płaszczyznach, siatkarz z Warszawy, obecnie 30-letni, przekroczył kolejny sportowy próg i jest dumny, że może ponownie reprezentować kraj.

"Jestem bardzo zadowolony, że po takiej przerwie udało mi się tego dokonać. Tym bardziej, że chyba niewiele jest takich przypadków, że się wraca po tak długiej przerwie i też w pewnym wieku, bo w tym roku przekroczyłem już magiczną trzydziestkę. Bardzo jestem z siebie zadowolony, z tego sezonu i jestem dumny, że znowu mogę reprezentować Polskę" - podkreślił Lemański.

Praca z psychologiem i zmiany w diecie: klucz do sukcesu?

Przełom w karierze siatkarza z Warszawy nastąpił dzięki pracy z psychologiem. Początkowo Lemański był sceptycznie nastawiony do tego rodzaju wsparcia, lecz z czasem praca ta zaowocowała znaczącą zmianą w jego postrzeganiu siebie jako zawodnika. Skupiono się na eliminowaniu elementów, które przeszkadzały mu w grze i treningach, traktując to jako długotrwały proces wymagający systematyczności.

Siatkarz przyznał, że zmiany nie ograniczały się jedynie do sfery mentalnej, ale obejmowały także aspekty fizyczne. Jako dwudziestolatek czuł się niezniszczalny, co skutkowało gorszą dietą i kontuzjami. Z wiekiem wdrażał małe modyfikacje w odżywianiu i regeneracji, co przyczyniło się do zmniejszenia liczby poważniejszych urazów. Kluczową rolę w jego świetnym sezonie klubowym odegrał również rozgrywający PGE GiEK Skry Bełchatów, Grzegorz Łomacz.

"Swoją rolę muszę jeszcze odnaleźć, bo miałem dłuższą przerwę, ale debiutantem nie jestem. Nie ma też co patrzeć po jednym dobrym sezonie na zawodnika, bo wiele było takich przypadków, że ktoś wystrzelił w jednym sezonie, a potem jednak nie był w stanie tego utrzymać. Będę pracował nad tym, żeby to utrzymać. Konkurencja jest duża, mimo że się zwolniło miejsce, bo Hubera nie ma, to też nie jest tak, że my nie mamy zmienników. Kolejka na miejsce jest długa, więc na pewno to nie jest tak, że się nie da tej dziury załatać" - podkreślił środkowy.

Konkurencja w kadrze Grbicia i rady dla młodych

Lemański znalazł się w szerokiej kadrze na sezon 2026, co otwiera mu drogę do gry w Lidze Narodów i mistrzostwach Europy. Konkurencja na pozycji środkowego jest bardzo silna, jednak siatkarz wierzy w swoje szanse, podkreślając, że jego wcześniejsze doświadczenie w reprezentacji jest atutem. Przyznał również, że odczuwa zdenerwowanie związane z wysokimi oczekiwaniami wobec kadry, która od lat zdobywa medale, oraz nieznajomością niektórych młodych zawodników powołanych przez trenera Nikolę Grbicia.

Zawodnik z Warszawy jeszcze nie rozmawiał z trenerem Grbiciem o swojej konkretnej roli, dlatego musi samodzielnie się w niej odnaleźć. Podkreśla, że jednorazowy dobry sezon nie gwarantuje miejsca i zamierza ciężko pracować, aby utrzymać wysoką formę. Lemański, jako najstarszy zawodnik w zgrupowaniu w Spale, pragnie dzielić się swoim bogatym doświadczeniem z młodszymi kolegami, będąc dla nich wsparciem i źródłem wiedzy.

"Słuchać trenera, każdego słowa. No i czerpać ze wszystkiego, co tutaj jest, z każdej sekundy. Już nawet nie chodzi o same treningi, ale czerpać doświadczenie od swoich starszych kolegów. Można się rozwijać tylko naprawdę trenując, przekraczając swoje granice. A żeby je przekraczać w sportach drużynowych, to trzeba trenować z lepszymi od siebie. I to jest miejsce, które na to pozwala. Nawet jeśli ktoś się nie załapie na granie, czy w Lidze Narodów czy w mistrzostwach Europy, to i tak bardzo dużo może wyciągnąć w ogóle wiedzy w dwa, trzy, cztery tygodnie dalej do swojej kariery. Moja rada to czerpać z każdej sekundy, nawet poza treningami" - podkreślił Lemański.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.