Spis treści
W stanie Ohio zapadł wyrok: znany z programu "Idol" wokalista jest winny zabójstwa swojej żony. 40-letni pastor w 2013 roku dał się poznać całej Ameryce za sprawą udziału w popularnym show, ale teraz kraj mówi o nim z zupełnie innych powodów. Mężczyźnie grozi dożywocie.
Caleb Flynn winny zabójstwa żony. Uczestnik "American Idol" płakał przed sądem
Muzykujący pastor został oskarżony o zabójstwo swojej żony i niszczenie dowodów. W toku śledztwa wykazano m.in., że wbrew zeznaniom mężczyzny w czasie zbrodni jego telefon był aktywny i zmieniał swoje położenie. Mimo tego Caleb Flynn utrzymywał, że jest niewinny, a jego żona Ashley zginęła z rąk obcego włamywacza.
Zeznania przed sądem złożyło 40 świadków powołanych przez prokuraturę. Wśród nich znajdowała się Alleigha Botner - jak się okazało: młodsza o ponad 15 lat kochanka pastora. Przejęta kobieta potwierdziła, że romans trwał w chwili, w której doszło do zbrodni, a Flynn przyznał jej się do myśli o zabiciu żony. Co więcej, odczytała otrzymane od niego SMS-y na ten temat. Podjęcie decyzji zajęło ławie przysięgłych zaledwie dwie i pół godziny. Po uznaniu za winnego 40-latek opuścił salę sądową, płacząc.
- Żaden werdykt nie przywróci Ashley do życia, nie zwróci dziewczynkom ich mamy ani nie wymaże bólu, którego doświadcza nasza rodzina. Okrucieństwo tego, co stało się Ashley, i rzeczy, których musieliśmy wysłuchać oraz na nowo przeżyć, momentami wydawały się nie do zniesienia - odczytał prokurator w imieniu rodziny ofiary.
Pastorowi grozi dożywocie
Wymiar kary zostanie ogłoszony 5 października. Caleb Flynn może spędzić resztę życia w więzieniu bez możliwości warunkowego zwolnienia. Jego obrońca Patrick Mulligan zapowiedział już w rozmowie z mediami odwołanie od wyroku, podkreślając brak jednoznacznych dowodów na sprawstwo skazanego, zwłaszcza na premedytację zabójstwa, jak i brak odnalezienia narzędzia zbrodni.