Spis treści
- Legendarny golkiper, Jan Tomaszewski, nie kryje oburzenia po ostatnich wynikach Biało-Czerwonych w Lidze Narodów.
- Były reprezentant Polski w ostrych słowach ocenił pracę sztabu szkoleniowego. Zwrócił uwagę na chaos, brak drużyny i kontrowersyjne decyzje, w tym potraktowanie Roberta Lewandowskiego.
- Tomaszewski skierował również apel do prezesa PZPN, Cezarego Kuleszy, ostrzegając przed spadkiem do dywizji C i sugerując konieczność zmian.
Reprezentacja Polski zawodzi. Jan Tomaszewski ostro o grze Biało-Czerwonych
Biało-Czerwoni w ostatnich dwóch spotkaniach zdobyli zaledwie jeden punkt - zremisowali bezbramkowo z Bośnią i Hercegowiną, a następnie ulegli Szwecji 1:3. Jan Tomaszewski w rozmowie z "Super Expressem" podkreślił, że w grze reprezentacji widać jedynie chaos, a decyzje podejmowane przez trenera są dla niego zupełnie niezrozumiałe. Legenda polskiej piłki zwróciła szczególną uwagę na brak stabilności w wyjściowej jedenastce, co jego zdaniem obnaża problemy wewnątrz zespołu.
Przeczytaj także: Wygwizdali hymn Białorusi, ośmieszyli Łukaszenkę. Mocne sceny podczas meczu Ligi Narodów
- Jak to jest możliwe, że sztab szkoleniowy po roku czasu z drużyną narodową dokonuje po pierwszym meczu pięć zmian? To jest przyznanie się do błędu
- ocenił Tomaszewski, odrzucając argumenty o rotacjach w drużynie rywali. Były bramkarz stwierdził wręcz, że obecna kadra to nie jest zgrany zespół, a jedynie przypadkowa "zbieranina" piłkarzy. Dodał również, że dobra gra przez tylko jedną połowę meczu to zdecydowanie za mało na rywalizację na międzynarodowym poziomie.
- To nie jest drużyna, to jest zbieranina narodowa. Gdyby to była drużyna, to wygrywamy pierwszy mecz dwoma bramkami i ten też byśmy wygrali
- podsumował dosadnie.
Jan Tomaszewski krytykuje decyzje Jana Urbana. Chodzi m.in. o Roberta Lewandowskiego
Jan Tomaszewski zwrócił uwagę na kilka konkretnych decyzji trenera Jana Urbana w meczu przeciwko Szwecji. Za kompletny absurd uznał powołanie Oskara Pietuszewskiego, który ostatecznie wylądował na trybunach. Jeszcze większe oburzenie wzbudziło w nim to, jak potraktowano kapitana, Roberta Lewandowskiego.
Zobacz też: Jerzy Brzęczek może wrócić do seniorskiej kadry. Zastąpi Jana Urbana?
- Dla mnie to jest poniżenie Roberta, jak selekcjoner go wpuścił w 89. minucie. On powinien wejść na boisko w 63. minucie, przy stanie 2:1 dla Szwedów, na podmęczonego przeciwnika
- powiedział. - Robert jest tej reprezentacji potrzebny, ale w taki sposób można mu tylko pomóc - dodał.
Jan Tomaszewski apeluje do Cezarego Kuleszy. Chce zmiany sztabu reprezentacji Polski
W opinii Jana Tomaszewskiego, ostatnie pół roku pod wodzą Jana Urbana to czas stracony, a zespół zamiast się rozwijać, notuje regres. Były reprezentant Polski uważa, że jeśli mecze z Rumunią oraz Bośnią i Hercegowiną nie przyniosą wyraźnej poprawy, niezbędne będą zdecydowane kroki. Tomaszewski wprost zwrócił się do prezesa PZPN, Cezarego Kuleszy, z jasnym przekazem.
- Prezes Kulesza będzie się musiał zastanowić po tych dwóch następnych meczach, czy nie zmienić sztabu szkoleniowego na te końcowe dwa spotkania
- stwierdził. Zaznaczył również, że z obecną dyspozycją szanse na awans do finałów Mistrzostw Europy są iluzoryczne, a ewentualny spadek do dywizji C Ligi Narodów będzie oznaczało prawdziwą kompromitację.