Spis treści
Tragiczna śmierć Josha Grisettiego. Środowisko artystyczne w szoku
Wiadomość o nagłym odejściu wywołała ogromny wstrząs w branży. Artysta regularnie pojawiał się na najważniejszych amerykańskich deskach teatralnych, gdzie zyskał sympatię widzów oraz recenzentów. Mimo że w jego dorobku znajdziemy również angaże w realizacjach kinowych i telewizyjnych, to nowojorski Broadway stanowił absolutny fundament jego zawodowej drogi.
Tragiczne doniesienia przekazał w mediach społecznościowych Rob McClure, wieloletni towarzysz i kolega aktora. Za pośrednictwem Instagrama poinformował opinię publiczną, że Josh Grisetti odszedł w miniony piątek, targając się na własne życie. Te wstrząsające wieści natychmiast wywołały lawinę pożegnalnych komentarzy i gestów solidarności ze strony zdruzgotanych fanów.
Zobacz też: Nie żyje uczestnik "Must Be The Music". Ciężko chorował!
McClure w swoim internetowym pożegnaniu wprost przyznał, że informacja o stracie najbliższego przyjaciela jest dla niego całkowicie przytłaczająca. Aktor zaznaczył w osobistym wpisie, że wciąż nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć sobie tego dramatycznego zdarzenia. Skierował również ciepłe słowa otuchy w stronę pogrążonej w żałobie małżonki oraz całej rodziny zmarłego, akcentując rozmiar ich niewyobrażalnego bólu.
Twórczyni serialu "Wspaniała pani Maisel" żegna Josha Grisettiego
Zmarły gwiazdor przyszedł na świat w stolicy Stanów Zjednoczonych w grudniu 1981 roku. Od najwcześniejszych lat życia wykazywał ogromną pasję do sceny i śpiewu. Na początku XXI wieku, a dokładnie w 2004 roku, odebrał dyplom w prestiżowym Boston Conservatory, specjalizując się w teatrze muzycznym. To właśnie w murach tej uczelni szlifował swój warsztat, co w niedalekiej przyszłości zaowocowało angażami na największych krajowych scenach.
Jego główną domeną przez lata pozostawały spektakle muzyczne. Regularnie brał udział w głośnych realizacjach, dzięki czemu wyrobił sobie markę wszechstronnie utalentowanego performera, perfekcyjnie operującego głosem i scenicznym gestem. Zasiadający przed telewizorami widzowie mogli podziwiać jego umiejętności chociażby w wielokrotnie nagradzanym hicie "Wspaniała pani Maisel", jednak to z tradycyjnym teatrem czuł najsilniejszą więź aż do samego końca.
Po ogłoszeniu tragicznych wieści swoje kondolencje zaczęli przekazywać dawni współpracownicy. Swój ból wyraziła między innymi Amy Sherman-Palladino, odpowiedzialna za sukces wspomnianego wyżej serialu. W specjalnym komunikacie udostępnionym amerykańskiej prasie wspomniała zmarłego jako wybitnego fachowca, a przede wszystkim niezwykle dobrego człowieka. W jej pamięci 44-latek pozostanie jako empatyczna i serdeczna osoba, z którą praca stanowiła czystą przyjemność.
Zobacz też: Richard Chamberlain nie żyje. Przez 70 skrywał wielką tajemnicę, kiedy ją ujawnił, fanki wpadły w rozpacz
Wsparcie w kryzysie
Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich przeżywa kryzys psychiczny, warto skorzystać z pomocy. Dzieci i młodzież mogą zadzwonić pod bezpłatny numer 116 111, a dorośli pod 116 123. Całodobowe wsparcie oferuje również Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym (800 70 2222).
W sytuacji zagrożenia życia należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112.