Jorginho oskarża Chappell Roan
34-letni piłkarz Jorginho napisał w poście na Instagramie, że jego rodzina przeżyła "bardzo przykrą sytuację" podczas śniadania w hotelu w São Paulo w Brazylii. Powiedział, że jego córka jest wielką fanką Chappell Roan i przygotowała transparent, który chciała zabrać na festiwal muzyczny Lollapalooza w São Paulo, gdzie piosenkarka była gwiazdą wieczoru. Twierdzi, że jego córka rozpoznała Chappell, gdy ta siedziała przy pobliskim stoliku, przeszła obok niej, uśmiechnęła się, a następnie wróciła na swoje miejsce, nic nie mówiąc i o nic nie prosząc wykonawczyni hitu "Pink Pony Club". Mimo tego miało dojść do nieprzyjemnej sytuacji.
ZOBACZ TAKŻE: Chappell Roan zwolniła menedżera. Powodem akty Epsteina! Wydała oświadczenie
"Ochroniarz podszedł do stolika, kiedy wciąż jedliśmy śniadanie i zaczął mówić w niezwykle agresywny sposób zarówno do mojej żony, twierdząc, że nie powinna pozwalać córce okazywać braku szacunku ani nękać innych ludzi. Powiedział nawet, że złoży na skargę do hotelu, podczas gdy moja 11-letnia córka siedziała tam we łzach. Była bardzo roztrzęsiona i długo płakała" - napisał Jorginho na Instagramie.
Krytyka w sieci
Kiedy post został opublikowany w mediach społecznościowych, szybko pojawiły się słowa krytyki. Nie tylko przez tą sytuację. Już zdarzały się opowieści, że Chappell Roan źle traktuje swoich fanów i traktuje ich jak wrogów, gdy ci próbują się do niej zbliżyć. Co więcej, władze Rio de Janeiro ogłosiły, że Chappell nigdy nie zostanie zaproszona do ich miasta. Gwiazda postanowiła się bronić.
Chappell Roan się broni
Chappell Roan umywa ręce i uważa, że nie ma nic wspólnego z zachowaniem ochroniarza z hotelu. Powiedziała, że jest jej smutno z powodu matki i dziecka, które na to nie zasługiwało, ale dodała, że nie była świadoma incydentu i nie dotyczył on jej "osobistej ochrony".
"Nawet nie widziałam kobiety i dziecka. Nikt do mnie nie podszedł, nikt mi nie przeszkadzał. Po prostu jadłam śniadanie w hotelu... Nie poprosiłam ochroniarza, żeby podszedł do tej matki i dziecka. Oni do mnie nie podeszli. Nic nie robili. To niesprawiedliwe, gdy ochrona zakłada złe intencje bez żadnego powodu, skoro nawet nie doszło do żadnego działania. Nie nienawidzę ludzi, którzy są fanami mojej muzyki. Nie nienawidzę dzieci, to absurd" - mówiła Chappell Roan na nagraniu na Instagramie.