Fani, którzy kupili bilety na pierwszy weekend Coachelli 2026, z pewnością nie byli pocieszeni, widząc, co działo się na scenie w dniach 17-19 kwietnia. Sabrina Carpenter zaprosiła na scenę Madonnę, z którą zaprezentowały wspólny, niewydany dotąd utwór, a u boku Addison Rae pojawiła się z kolei Olivia Rodrigo. Piosenkarka po raz pierwszy wykonała na żywo nowy singiel "drop dead". Bez wątpienia jednym z najważniejszych i najbardziej magicznych momentów Coachelli był ten, gdy na scenie, obok Justina Biebera, pojawiła się Billie Eilish.
Billie Eilish to wielka fanka Biebera
Billie, jedna z najbardziej uznanych piosenkarek młodego pokolenia, od zawsze była wielką fanką Justina Biebera. Artystka spełniła marzenie o wspólnym kawałku z idolem, wypuszczając w 2019 roku remiks swojego hitu "bad guy" z gościnnym udziałem Kanadyjczyka. Teraz - podczas Coachelli - została jego tytułową "One Less Lonely Girl", a to za sprawą żony artysty, Hailey Bieber. Nagranie z miejsca podbiło sieć.
Justin Bieber i Billie Eilish na Coachelli
"One Less Lonely Girl" to drugi singiel w karierze Justina Biebera, który odegrał ważną rolę w budowaniu jego wczesnej popularności. Utwór odniósł duży sukces, a charakterystycznym elementem jego występów było zapraszanie na scenę wybranej fanki, której wokalista śpiewał, patrząc prosto w oczy.
Podczas drugiego występu na Coachelli, w ramach sentymentalnego setu, Bieber wrócił do tej tradycji i wykonał właśnie "One Less Lonely Girl". Tym razem wybranką okazała się Billie Eilish. Artystkę na scenę wypchnęła Hailey Bieber, żona Justina, a nagranie z tego momentu błyskawicznie obiegło internet. Eilish, mimo własnego ogromnego doświadczenia scenicznego, nie kryła zaskoczenia i wzruszenia. Emocje były tak silne, że w pewnym momencie kilkukrotnie osunęła się na ziemię, nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie się wydarzyło.