Spis treści
Skolim tłumaczy się z nieobecności u Łatwoganga
Skolim to jedna z największych gwiazd w Polsce, dlatego jego brak obecności na streamie charytatywnym Łatwoganga był zaskoczeniem dla wielu osób. Pojawiały się komentarze, że dzięki niemu być może udałoby się zebrać jeszcze więcej pieniędzy dla dzieci chorujących na raka. W rozmowie z Maksymilianem Kluziewiczem z ESKI idol mas wytłumaczył, dlaczego nie dołączył do akcji.
ZOBACZ TAKŻE: Łatwogang na planie "Rodzinki.pl". Jedno zdjęcie wywołało sensację
Nie pojawiłem się ze względu na ograniczenia czasowe. Grałem w tym tygodniu przedmajówkowym chyba 14 koncertów - mówi Skolim w rozmowie z ESKĄ.
Skolim wspierał akcję Łatwoganga
Skolim zaznaczył jednak, że jego cisza wcale nie oznacza, że nie wspierał akcji charytatywnej Łatwoganga.
To, że nie widzisz mnie teraz z talerzem śniadaniowym nie oznacza, że śniadania nie zjadłem. Całym sercem jestem za Bedoesem i Łatwogangiem. Cudowna, piękna rzecz. Cieszę się, że swoją cegiełkę mogłem dołożyć. Nie ze wszystkim muszę się obnosić. Cieszę się, że było tyle tak cudownych artystów tam. Cieszę się, że dali swoją kasiorę, swoją popularność. Ja tę rzecz i wiele innych robię, nie zawsze o tym mówiąc. Ja żyję muzyką, raczej chcę dawać ludziom muzykę. Jestem za każdą formą pomocy i jak tylko mogę pomagam - tłumaczy nam Skolim.
Historyczny stream Łatwoganga
Główną inspiracją dla internetowego twórcy był poruszający utwór Bedoesa 2115 nagrany z chorującą na nowotwór dziewczynką. Łatwogang postanowił zorganizować dziewięciodniową relację na żywo z myślą o małych pacjentach. Choć początkowo planował zebrać 500 tys. złotych na leczenie dzieci, kwota ta została błyskawicznie przekroczona. Ostatecznie udało się zebrać 282,7 mln złotych dla Fundacji Cancer Fighters.