Dla wielu ekspertów, którzy wnikliwie analizują zmiany zachodzące w branży fonograficznej, Taylor Swift stała się synonimem przemysłu muzycznego. Artystka jest jedną z niewielu osób, które generują ogromne przychody właśnie z muzyki, a nie pobocznych projektów, takich jak linie ubrań czy kosmetyków.
W październiku ubiegłego roku wokalistka zaprezentowała album "The Life of a Showgirl", który - jak można się było spodziewać - pobił sprzedażowe rekordy. W pierwszym tygodniu, w samych Stanach Zjednoczonych, wydawnictwo rozeszło się w ponad czterech milionach egzemplarzy. Wokół samej promocji tytułu zadziało się niewiele. Do tej pory longplay promował tylko jeden singiel, wielki hit "The Fate of Ophelia", w klipie do którego wystąpili tancerze z "The Eras Tour". Teraz przyszedł czas na zrealizowanie teledysku do kolejnego z utworów. Gwiazda postawiła na "Opalite". Tu jednak zaskoczenie! Wideo nie będzie od razu dostępne na YouTubie.
Nowy teledysk Taylor Swift nie na YouTubie
Fani muzyki z pewnością przyzwyczaili się do premier teledysków na YouTubie. Nowe zasady Billboardu mogą sporo zmienić, czego dowodem jest ruch, na jaki zdecydowała się Taylor Swift. Wyświetlenia pod teledyskami na platformie nie będą już wliczać się w sprzedaż, a tym samym pozycję kawałka na listach przebojów, również HOT 100. Znana ze swojego biznesowego podejścia Swift postanowiła zatem zaprezentować najpierw wideoklip do "Opalite" na Spotify i Apple Music, a dopiero później na YouTubie. Oficjalna, światowa premiera teledysku została zaplanowana na 6 lutego, godzinę 14:00 czasu polskiego. Wideo wyląduje na kanale gwiazdy dwa dni później, w niedzielę, o tej samej porze.