Pierwszy numer magazynu "ESKA Story" jest już dostępny, a w nim m.in. jedyna taka, ekskluzywna rozmowa z Roksaną Węgiel-Mglej i jej mężem Kevinem. Małżonkowie, choć pracują razem w studiu nagraniowym, rzadko pokazują się razem na ściankach czy - tym bardziej - udzielają wywiadów. Teraz zrobili wyjątek. W szczerej rozmowie z Maksem Kluziewiczem para opowiedziała o łączeniu życia prywatnego z życiem zawodowym, a także - o trudnych początkach.
Początki związku Roxie i Kevina
Związek Roxie i Kevina rozpoczął się w 2022 roku. Para poznała się podczas pracy nad drugim albumem wokalistki. Kevin otwarcie przyznał, że nie chciał poznawać młodej wokalistki, bazując na złych doświadczeniach z osobami w jej wieku.
Bardzo nie chciałem iść na tę sesję, ja zrzuciłem tę sesję, [powiedziałem - przyp. red.], że nie przyjdę. [...] Uważałem, że Roksana będzie bardzo gwiazdorska. W ogóle zacznijmy od tego, co jest dziwną rzeczą, że ja średnio miałem pojęcie, jak duży sukces muzyczny Roksana już na tamtym etapie odniosła - wyznał.
Początkowo zakochani ukrywali swoją relację. Piosenkarka zdradziła, jak próbowała uchronić przyszłego męża przed falą krytyki.
Roxie Węgiel chroniła Kevina przed hejtem
Roksana doskonale zna show-biznes. W końcu działa w nim od dziecka. Doskonale wiedziała zatem, że ogłoszenie związku ze starszym o osiem partnerem sprowadzi na nią i ukochanego falę negatywnych komentarzy.
Na początku próbowałam mu po prostu tłumaczyć, że może być taki moment, gdzie nam się to wymknie spod kontroli. Kevin nie miał prawa wiedzieć, jak to wszystko funkcjonuje, nie będąc w tym, nie będąc z taką osobą jak ja, czyli z osobą, której każdy ruch był tak naprawdę oceniany, pod presją. Wiedziałam, że nawet nie ogłaszając tego związku publicznie, to wypłynie na światło dzienne. Starałam się tak mówić, dużo rozmawialiśmy na ten temat i raczej to było takie ostrzeżenie - "kochanie, niebawem ten związek wypłynie, czuję, że to jest już blisko". Czytałam różne DM'y, spekulacje, wiedziałam, że ten moment jest blisko. Tym bardziej, że mieszkaliśmy w centrum Warszawy, tam kręciło się sporo paparazzi. Było to pewne, więc starałam się rozmawiać z Kevinem, żeby się tym nie przejmował, ale łatwo mówić. Wydaje mi się, że to było nieuniknione też, żeby Kevin w tym wszystkim zbudował takie publiczne poczucie własnej wartości. Oczywiście miałeś je wcześniej, ale w momencie, kiedy spotyka cię taki hejt, to będąc najsilniejszym człowiekiem i żyjąc bez tej medialnej otoczki, wydaje mi się, że nie ma człowieka, którego by to nie dotknęło - niezależnie od tego, jak nam się wydaje, że silni jesteśmy. To było też potrzebne, żeby dzisiaj mój mąż miał wyrąbane - opowiedziała w wywiadzie do "ESKA Story".
Zapytany przez prowadzącego, ile czasu zajęło mu oswojenie się z byciem w show-biznesie, Kevin wyznał, iż potrzebował aż dwóch lat, żeby zrozumieć mechanizmy rządzące tym światem.
Myślę, że tak dwa lata? Taki okres. Poza tym, że Roksanka mnie trochę do tego przygotowywała, to nie jest to coś, na co da się przygotować. Nagle każdy ocenia to, jakie masz włosy, czy ważysz 5 kilogramów więcej. Nagle się okazało, że twoją największą wartością nie jest to, co robisz w życiu, takie rzeczy, na które ja zwracałem uwagę poprzez wychowanie moich rodziców. Byłem oceniany przez to, co mam na sobie, jak wyglądam, taka totalna powierzchowność, do której nie byłem przyzwyczajony. W którymś momencie zrozumiałem, że bardziej niż liczba przeczytanych książek liczy się to, czy jesteś chudy czy gruby. Jakoś się to ze mną nie zgadzało i trochę to trwało - wyjaśnił.
Całość znajdziecie na story.eska.pl.