Sylwia Peretti wraca do najgorszej chwili w życiu. Opowiedziała, jak dowiedziała się o śmierci syna

2026-03-11 20:16

Sylwia Peretti po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedziała o chwili, w której dowiedziała się o śmierci swojego syna. Celebrytka znana z programu Królowe życia w szczerym wywiadzie przyznała, że długo nie potrafiła uwierzyć w tragedię.

Tragiczny wypadek syna Sylwii Peretti

Życie Sylwii Peretti uległo dramatycznej zmianie w lipcu 2023 roku, kiedy to jej jedyny syn, Patryk, zginął w tragicznym wypadku drogowym w Krakowie. Auto, w którym podróżował wraz z trójką znajomych, uderzyło w betonową konstrukcję nieopodal Mostu Dębnickiego, a żadna z osób znajdujących się w pojeździe nie przeżyła tego zdarzenia. Po upływie pewnego czasu od tych wstrząsających wydarzeń, celebrytka postanowiła podzielić się swoimi przeżyciami w książce zatytułowanej "Niepożegnani". Z okazji jej wydania, udzieliła poruszającego wywiadu, w którym powróciła do momentu, w którym otrzymała informację o śmierci swojego dziecka.

Zobacz też: Ryszard Rynkowski za wcześnie wrócił na scenę? Sylwia Peretti komentuje. "Pochował drugą żonę. Żałoba nie ma terminu ważności"

Sylwia Peretti wspomina dzień śmierci syna. Szokująca reakcja gwiazdy

Jak relacjonuje Peretti, ten tragiczny dzień rozpoczął się o świcie, kiedy to w cichym domu nagle rozległ się dźwięk dzwoniącego telefonu. Na linii znajdował się policjant, który połączył się z jej partnerem.

Gwiazda zapamiętała tę rozmowę w najmniejszych detalach. Funkcjonariusz na wstępie zapytał, czy jej partner jest obecny w domu, a chwilę później przekazał wieści o tragicznym wypadku. Z jego słów wynikało, że sytuacja jest krytyczna, a uczestnicy zdarzenia najprawdopodobniej nie żyją. Peretti wyznała, że w tamtej chwili ogarnął ją całkowity szok. Nie wydawała z siebie żadnych dźwięków, nie roniła łez - po prostu siedziała w bezruchu, starając się pojąć sens tego, co przed momentem usłyszała.

Zobacz też: Sylwia Peretti zrobiła sobie nowy tatuaż! Uhonorowała tragicznie zmarłego syna. "To jest miłość matki do dziecka"

Ja nic nie powiedziałam. Po prostu usiadłam na łóżku. Zaskoczyłam się, jakby mnie poparzyło. Zaczęłam biegać po domu i ubierać się, rozrzucając wszystko, mimo że jestem pedantką i mam wszystko poukładane. Stałam i nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Włożyłam pierwsze lepsze cichy, wybiegłam przed dom i po prostu stałam. Nie wiedziałam, co mam zrobić. Miałam w ręce klucze i telefon. I Łukasz mówi: "Kochanie, jedziemy". A ja na niego patrzyłam, jakbym była w jakiejś cyberprzestrzeni. Jakby nic do mnie nie docierało. Mówiłam sobie, że to nie możliwe. (...) - powiedziała w podcaście "Kozaczka".

Niedługo potem, wraz ze swoim partnerem, udała się na miejsce tragicznego zdarzenia. Gdy dotarli w rejon Mostu Dębnickiego, pojazdu już tam nie zastali, a na miejscu działały służby porządkowe, usuwające ślady po wypadku.

Peretti usiadła wówczas na schodach niedaleko Wawelu, obserwując otaczającą ją rzeczywistość. Jak sama przyznała, wciąż nie mogła uwierzyć w to, co się wydarzyło.

Zobacz także: Ryszard Rynkowski staje przed sądem! Grożą mu trzy lata więzienia. Znamy szczegóły

Zajechaliśmy na miejsce, a tam panowie w kamizelkach sprzątali, zbierali jakieś szkło. Auta już nie było. Usiadłam na schodach przy Wawelu i patrzyłam, że oni tam sprzątają. Nawet nie byłam w stanie płakać, bo nie wierzyłam w to, że coś się stało. (...) Mówię, że to niemożliwe, że ktoś się pomylił - mówiła Peretti w trakcie rozmowy.

Dopiero później, podczas wizyty na komisariacie policji, brutalna rzeczywistość zaczęła do niej docierać. Funkcjonariusze pokazali jej portfel syna, który został odnaleziony w rozbitym aucie. To właśnie w tamtym momencie po raz pierwszy w pełni uświadomiła sobie, że ta ogromna tragedia naprawdę miała miejsce.

Zobacz także: Nie sposób nie zapłakać! Sylwia Peretti opublikowała nowe nagranie pierwszy raz od miesięcy. "Dla tych, którzy oddychają obok bólu"

Przesunęli mi tylko portfel Patryka i zapytali, czy to jest jego. Powiedziałam, że tak. I to był ten moment, kiedy zaczęło docierać, że... Liczyłam na to, że ten portfel był w aucie - mówiła w wywiadzie.

Sylwia Peretti ma tatuaż z twarzą syna!
Super Express Google News