Dida w Polsce szczerze o Piotrze Zielińskim. Padły jasne słowa o pomocniku

2026-03-11 16:44

Słynny brazylijski bramkarz Milanu gościł w naszym kraju i chętnie odpowiadał na pytania dotyczące polskiego futbolu. Zapytany o pozycję Piotra Zielińskiego we włoskiej lidze, nie miał żadnych wątpliwości. Jego odpowiedź z pewnością ucieszy wielu kibiców.

Zieliński, Dida

i

Autor: Paweł Dąbrowski, Alberto Mariani/ Associated Press

Galacticos Show w Chorzowie z udziałem legendarnego Didy

Legendarny brazylijski golkiper przyjechał do stolicy Polski w ramach działań marketingowych przed zbliżającym się wielkim widowiskiem sportowym. Potężne wydarzenie zaplanowano na 25 kwietnia na Stadionie Śląskim w Chorzowie, gdzie na jednej murawie pojawią się ikony światowego futbolu. Fani na trybunach będą mogli podziwiać w akcji między innymi Ronaldinho, Francesco Tottiego oraz Marco Materazziego, którzy skrzyżują rękawice z byłymi reprezentantami naszego kraju.

Podczas spotkania z mediami nie mogło zabraknąć pytań o słynny stambulski finał Ligi Mistrzów. Dida, który zdobywał najcenniejsze klubowe trofeum Europy w 2003 i 2007 roku, w Turcji musiał uznać wyższość angielskiego Liverpoolu. Brazylijczyk z poziomu murawy obserwował fenomenalną paradę Jerzego Dudka, która na stałe zapisała się w kronikach piłki nożnej. Jak sam przyznał w rozmowie z dziennikarzami, niezwykła interwencja polskiego bramkarza po uderzeniu Andrija Szewczenki wciąż budzi jego ogromny podziw, a na szczęście dla Milanu udało się skutecznie zrewanżować "The Reds" dwa lata później podczas finałowego starcia w stolicy Grecji.

„Finał był oczywiście nieprawdopodobny, ta sytuacja w dogrywce, gdy Dudek obronił strzał Andrija Szewczenki to jest taka interwencja, której sekret zna tylko on. Tylko on wie, jak to zrobić. Jestem szczęśliwy, że wzięliśmy rewanż na Liverpoolu w 2007 roku w Atenach”

To właśnie niesamowita obrona polskiego golkipera doprowadziła wówczas do dramatycznych rzutów karnych. Były bramkarz AC Milanu, który dwa lata wcześniej w Manchesterze pokonał w serii jedenastek Gianluigiego Buffona i jego Juventus, tym razem musiał z bliska patrzeć na słynny "Dudek Dance". Nieszablonowe zachowanie rywala z przeciwnej drużyny zrobiło na nim spore wrażenie, choć on sam zawsze preferował zupełnie inną szkołę bronienia w tych najbardziej kluczowych momentach meczu.

„To było na pewno coś extra, specyficzna technika, która okazała się skuteczna. Ten taniec pomógł Liverpoolowi wygrać Ligę Mistrzów. Ja do rzutów karnych miałem inne podejście. Inną technikę, którą zaprezentowałem choćby dwa lata wcześniej w serii jedenastek z Juve”

Dida ocenia Piotra Zielińskiego. Wymijająca reakcja na polskich bramkarzy

Z uwagi na mocno ograniczony czas wywiadów z utytułowanym sportowcem, pytania skupiały się głównie na wątkach związanych z naszym krajem. Wywołany do tablicy gwiazdor zdążył jedynie nadmienić, że głęboko wierzy w zdobycie mistrzostwa świata przez reprezentację Brazylii, która ma występować pod wodzą Carlo Ancelottiego. Co ciekawe, choć doskonale pamięta czasy świetności Jerzego Dudka, to nie potrafił wskazać współczesnych polskich golkiperów, gładko ucinając ten konkretny temat.

Na sam koniec dyskusji padło jeszcze bardzo konkretne pytanie o to, czy reprezentant Polski grający na co dzień w Napoli jest aktualnie najlepszym pomocnikiem na boiskach włoskiej ekstraklasy. Legendarny zawodnik z Ameryki Południowej bez wahania przytaknął, w pełni potwierdzając najwyższą klasę naszego rozgrywającego. Dida podkreślił jednocześnie w swojej odpowiedzi, że największym wyzwaniem dla każdego piłkarza w Serie A jest utrzymanie optymalnej dyspozycji przez dłuższy czas. Pozostaje więc tylko mocno trzymać kciuki, aby polski kadrowicz podtrzymał swoją doskonałą formę na Półwyspie Apenińskim.