Sylwia Bomba i Greg Collins nie są już razem. Wydali oświadczenia i dementują plotki

Relacja Sylwii Bomby oraz Grega Collinsa uchodziła za niezwykle popularną w rodzimym show-biznesie. Niespodziewane zakończenie tego związku wywołało spore poruszenie. Byli partnerzy zabrali głos w sprawie swojego rozstania i zapowiedzieli zdecydowaną walkę z nieprawdziwymi informacjami.

Kim jest Sylwia Bomba i jak zdobyła sławę?

Urodzona w 1986 roku celebrytka jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, gdzie obroniła tytuł magistra sztuki ze specjalizacją fotograficzną. Największą rozpoznawalność zyskała dzięki udziałowi w popularnych produkcjach stacji TTV, takich jak „Gogglebox. Przed telewizorem” oraz „Nasi w mundurach”. Jesienią 2021 roku można było podziwiać jej umiejętności taneczne w dwunastej odsłonie programu „Taniec z Gwiazdami” na antenie telewizji Polsat. Obecnie gwiazda posiada profil na Instagramie śledzony przez prawie 900 tysięcy osób, co pozwala jej na intratną współpracę z markami odzieżowymi i kosmetycznymi. Dodatkowo zawodowo realizuje się w swojej największej pasji, pracując jako profesjonalna fotografka.

Rozrywka_Sylwia Bomba i jej bombowe walory na śniegu

Historia związku Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa

Celebrytka przez długi czas tworzyła relację z Jackiem Ochmanem, z którym doczekała się urodzonej w 2018 roku córki Antoniny. Ich drogi rozeszły się w lipcu 2021 roku, a dwanaście miesięcy później mężczyzna zmarł. Nowy rozdział w życiu uczuciowym gwiazdy rozpoczął się w październiku 2023 roku, kiedy to po raz pierwszy pojawiła się publicznie z Grzegorzem Collinsem podczas gali Wieczór Charytatywny Gwiazd. Przedsiębiorca motoryzacyjny i uczestnik programów TTV poznał swoją partnerkę na planie formatu „Nasi w mundurach”. Zakochani błyskawicznie podjęli decyzję o wspólnym zamieszkaniu i dzieleniu obowiązków wychowawczych. Para często gościła na galach MMA i głośno mówiła o prowadzeniu wspólnego budżetu, podkreślając jednocześnie brak pośpiechu w kwestii ślubu i chętnie chwaląc się swoją relacją w mediach społecznościowych.

Sylwia Bomba i Greg Collins ogłaszają koniec miłości

Od pewnego czasu na profilach społecznościowych pary brakowało wspólnych relacji. Chociaż początkowo obserwatorzy zakładali, że zakochani spędzają urlop oddzielnie, rzeczywistość okazała się zgoła inna. Dokładnie 31 lipca 2026 roku jeden z serwisów internetowych opublikował informację o zakończeniu ich związku, sugerując dodatkowo, że influencerka zdążyła już znaleźć nową miłość i zaczęła się z kimś spotykać.

Gwiazda błyskawicznie zareagowała na te doniesienia i opublikowała w sieci specjalny komunikat.

- Postanowiłam się odnieść, ponieważ w tym momencie to już jest bardzo przekroczona granica. Nie szukajcie żadnych dram, nikt nikogo nie skrzywdził. Miałam was o tym poinformować jutro. Już od jakiegoś czasu nie jesteśmy razem - powiedziała Bomba.

Jednocześnie stanowczo zaprzeczyła plotkom o randkowaniu z innym mężczyzną.

- Natomiast ja absolutnie nie mam nowego partnera. My z Grzesiem się widujemy, my jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach.Po prostu czasem ludzkie drogi się rozchodzą i tyle. Natomiast absolutnie nie mam nowego partnera. I jest to napisane celowo, żebyście weszli w ten artykuł, napisali o mnie coś złego, ażeby oni zdobyli większą kasę za reklamę. Także absolutnie zaprzeczam, to jest kłamstwo. I jeszcze wam powiem jedną rzecz. My celowo z Grzesiem rozstaliśmy się w taki sposób, żeby nie dawać pożywki portalom. Chcemy pokazać polskiemu show biznesowi, że można się rozstać z klasą pięknie i po przyjacielsku. Nie robić sobie z tego słuchajcie publicznego brania brudów. Moi drodzy, jest to ostatni, absolutnie ostatni komentarz w tej sprawie. Absolutnie zaprzeczam, nie mam nikogo. Jest to kłamstwo, orszczerstwo, napisane celowo dla zasięgów. Dziękuję za uwagę - powiedziała Bomba.

Głos w sprawie zabrał również jej były partner, publikując krótką, ale bardzo konkretną odpowiedź.

- Na takie nieładne zagrywki na pewno nie pozwolę i tak tego nie zostawię, Sylwia też nie. Bardzo proszę nie stwarzać sobie historii, które nie mają miejsca. Będę bronił Sylwii, wszystkim co mam - powiedział Collins.