Spis treści
Znany brytyjski aktor od lat chętnie wypowiada się na istotne tematy społeczne. Stephen Fry zyskał ogromny szacunek dzięki szczerości w kwestiach swojej orientacji, a także trudnej walki z chorobą afektywną dwubiegunową. Kiedy w 2015 roku poinformował o relacji z młodszym o 30 lat Elliottem Spencerem, wywołał ogromne poruszenie. Teraz, wiele lat po ślubie, ponownie postanowił obronić swoje małżeństwo przed krytyką.
Stephen Fry ukrywał ślub z Elliottem Spencerem. Wszystko się wydało w ostatniej chwili
Urodzony w 1957 roku artysta bawi publiczność od kilkudziesięciu lat, występując w licznych programach i filmach. Poza działalnością rozrywkową, gwiazdor angażuje się w debaty polityczne oraz światopoglądowe. Bez oporów opowiada o swoim zdrowiu, w tym o terapii wcześnie zdiagnozowanego złośliwego raka prostaty. Dzięki swojej wieloletniej aktywności zyskał status legendy w brytyjskiej społeczności LGBT+. W 2015 roku, po kilku wcześniejszych relacjach, wziął ślub z młodszym o 30 lat partnerem. Uroczystość miała odbyć się w pełnej dyskrecji, jednak plany pary ujawnił przed czasem tabloid "The Sun".
"Wygląda na to, że pewien kot wydostał się z pewnej torby. Oczywiście, jestem bardzo, bardzo szczęśliwy, ale miałem nadzieję na prywatne wesele. Marne szanse!" - skwitował wówczas gwiazdor w Internecie.
Kim jest mąż ikony brytyjskiej komedii? Elliott Spencer przyszedł na świat w 1987 roku, dokładnie trzydzieści lat później niż jego partner. Panowie mają mnóstwo wspólnych zainteresowań. Młodszy z nich to także aktor, pisarz i komik. W jednym z wywiadów po ślubie w 2015 roku podkreślił jednak, że jego główną ścieżką zawodową pozostaje ostatecznie fotografia. Para deklarowała niegdyś chęć powiększenia rodziny, ale w końcu porzuciła te życiowe plany.
Stephen Fry ostro o różnicy wieku. Zdradził, kto rządzi w małżeństwie
Małżonkowie dotychczas regularnie żartowali ze swojego wieku, wykorzystując do tego komediowe doświadczenie. Niedawno jednak 59-letni aktor wypowiedział się na ten temat zupełnie na poważnie. Wystąpił w formacie "The Assembly" (emitowanym w Polsce pod nazwą "Autentyczni"), gdzie gwiazdy odpowiadają na pytania publiczności z niepełnosprawnościami umysłowymi lub w spektrum autyzmu. Pytany o negatywne komentarze dotyczące 30 lat różnicy między nim a mężem, udzielił wyjątkowo stanowczej odpowiedzi. Artysta zaznaczył, że kluczem do sukcesu ich relacji jest obustronna bezinteresowność oraz głębokie uczucie.
"Zawsze powtarzam, że w naszym związku to Elliott ma naprawdę większość władzy. To on podejmuje wiele decyzji, bo mu ufam. Po prostu nam to świetnie działa i jeśli komuś się to nie podoba - trudno, niech ich szlag" - podsumował.