Skolim odpowiada Dodzie. Zarzuciła, że gra koncerty dla pieniędzy

Jakiś czas temu Doda niepochlebnie wypowiedziała się na temat Skolima. Artystka zasugerowała, że grając sześć koncertów dziennie, nie może on być wydajny i dawać z siebie wszystkiego. Tylko u nas wokalista odniósł się do głośnej wypowiedzi koleżanki z branży, którą w przeszłości wielokrotnie doceniał w wywiadach.

Skolim słynie z tego, że jest w stanie zagrać nie jeden, nie dwa, a nawet sześć koncertów jednego dnia. Artysta tłumaczył to w wywiadzie dla serwisu ESKA.pl: "W klubie możesz zagrać i o 23:00, o północy, o 1:00 - tak zasadniczo do 3:30 jest cudowna zabawa". Pod tym względem piosenkarz bez wątpienia stanowi ewenement na polskiej scenie muzycznej, a jego sukces nie przechodzi niezauważony przez artystów, którzy od lat utrzymują się na rynku. Na temat Skolima i jego koncertów wypowiedziała się Doda. Wokalistka ostro oceniła poczynania młodszego kolegi z branży, nazywając je słabymi. W jej odczuciu Skolimowski idzie na ilość, a nie jakość.

"Uważam, że nie może być wydajny i akurat w tym przypadku jest to słabe. To jest nastawione na zarabianie pieniędzy i wyciśnięcie jak cytrynę tego czasu. Nie jesteś w stanie, jeżeli jesteś prawdziwym artystą, który daje z siebie absolutnie wszystko podczas koncertu, za 15 minut zrobić to samo. Jesteś po prostu wykończony. Jest tylko jedna szansa, żeby zrobić to kilkukrotnie w ciągu dnia. Po prostu musisz mieć to w d***e za każdym razem i robić to, jak z taśmy, ale wtedy nie jesteś artystą, rzemieślnikiem bardziej" - stwierdziła w rozmowie z serwisem "Party.pl".

Skolim odniósł się do głośnej wypowiedzi Dody w rozmowie z Eską.

Skolim o agresji na koncertach. Musiał interweniować

Skolim wymownie o Dodzie

W przeszłości Skolimowski nie szczędził ciepłych słów względem Dody. Artysta przyznał jej rację, gdy ta - po występie Stinga - apelowała o docenienie również artystów z Polski, a nie tylko tych z zagranicy. Zapytany przez redaktora serwisu ESKA.pl, czy dotknęły go słowa wokalistki dotyczące jego podejścia, pokusił się o wymowne stwierdzenie.

"Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, bo ja bardzo nie lubię komentować słów innych artystów. To oni są odpowiedzialni za to, co mówią. Doda robi wielkie rzeczy z psami, więc nie wypada o niej źle mówić. Tak to skomentuję" - powiedział.

Wokalista wyjaśnił, jak on sam podchodzi do grania kilku koncertów dziennie.

"Mam obsesję muzyczną. Parę osób mnie pytało: "słuchaj, a może zamiast 40 czy 50 koncertów, zagraj 4 w miesiącu, po halach?". Zacząłem o tym myśleć, ale skoro mam potrzebę grania, koncertowania, widzenia się z ludźmi, to czy tych 6 koncertów spełniłoby moje ambicje? (...) To jest spełnienie moich marzeń. Gram też duże hale. Ja bym inaczej na to spojrzał. Zobacz, 503 koncerty, a połowa z nich do domy kultury, gdzie też są wielkie hale i połowa z tych moich koncertów jest biletowana. To tak, gdyby ktoś się zastanawiał, czy gram tylko na otwartych imprezach, jak juwenalia czy święta miast, to nie, nie tylko" - podsumował w rozmowie z Eską.