Skolim odpowiada Dodzie. Zarzuciła, że gra koncerty dla pieniędzy

2026-02-26 10:07

Jakiś czas temu Doda niepochlebnie wypowiedziała się na temat Skolima. Artystka zasugerowała, że grając sześć koncertów dziennie, nie może on być wydajny i dawać z siebie wszystkiego. Tylko u nas wokalista odniósł się do głośnej wypowiedzi koleżanki z branży, którą w przeszłości wielokrotnie doceniał w wywiadach.

Skolim słynie z tego, że jest w stanie zagrać nie jeden, nie dwa, a nawet sześć koncertów jednego dnia. Artysta tłumaczył to w wywiadzie dla serwisu ESKA.pl: "W klubie możesz zagrać i o 23:00, o północy, o 1:00 - tak zasadniczo do 3:30 jest cudowna zabawa". Pod tym względem piosenkarz bez wątpienia stanowi ewenement na polskiej scenie muzycznej, a jego sukces nie przechodzi niezauważony przez artystów, którzy od lat utrzymują się na rynku. Na temat Skolima i jego koncertów wypowiedziała się Doda. Wokalistka ostro oceniła poczynania młodszego kolegi z branży, nazywając je słabymi. W jej odczuciu Skolimowski idzie na ilość, a nie jakość.

"Uważam, że nie może być wydajny i akurat w tym przypadku jest to słabe. To jest nastawione na zarabianie pieniędzy i wyciśnięcie jak cytrynę tego czasu. Nie jesteś w stanie, jeżeli jesteś prawdziwym artystą, który daje z siebie absolutnie wszystko podczas koncertu, za 15 minut zrobić to samo. Jesteś po prostu wykończony. Jest tylko jedna szansa, żeby zrobić to kilkukrotnie w ciągu dnia. Po prostu musisz mieć to w d***e za każdym razem i robić to, jak z taśmy, ale wtedy nie jesteś artystą, rzemieślnikiem bardziej" - stwierdziła w rozmowie z serwisem "Party.pl".

Skolim odniósł się do głośnej wypowiedzi Dody w rozmowie z Eską.

Skolim o agresji na koncertach. Musiał interweniować

Skolim wymownie o Dodzie

W przeszłości Skolimowski nie szczędził ciepłych słów względem Dody. Artysta przyznał jej rację, gdy ta - po występie Stinga - apelowała o docenienie również artystów z Polski, a nie tylko tych z zagranicy. Zapytany przez redaktora serwisu ESKA.pl, czy dotknęły go słowa wokalistki dotyczące jego podejścia, pokusił się o wymowne stwierdzenie.

"Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, bo ja bardzo nie lubię komentować słów innych artystów. To oni są odpowiedzialni za to, co mówią. Doda robi wielkie rzeczy z psami, więc nie wypada o niej źle mówić. Tak to skomentuję" - powiedział.

Wokalista wyjaśnił, jak on sam podchodzi do grania kilku koncertów dziennie.

"Mam obsesję muzyczną. Parę osób mnie pytało: "słuchaj, a może zamiast 40 czy 50 koncertów, zagraj 4 w miesiącu, po halach?". Zacząłem o tym myśleć, ale skoro mam potrzebę grania, koncertowania, widzenia się z ludźmi, to czy tych 6 koncertów spełniłoby moje ambicje? (...) To jest spełnienie moich marzeń. Gram też duże hale. Ja bym inaczej na to spojrzał. Zobacz, 503 koncerty, a połowa z nich do domy kultury, gdzie też są wielkie hale i połowa z tych moich koncertów jest biletowana. To tak, gdyby ktoś się zastanawiał, czy gram tylko na otwartych imprezach, jak juwenalia czy święta miast, to nie, nie tylko" - podsumował w rozmowie z Eską.