Honorowi dawcy krwi od 19 lat mogą liczyć na taką samą ulgę podatkową. Stawka 130 zł za litr oddanej krwi lub osocza, ustalona w 2007 roku, dziś jest już tylko cieniem dawnego wsparcia. Eksperci biją na alarm, że realna wartość tego benefitu spadła niemal trzykrotnie.
Odpowiedź rządu jest jednak jednoznaczna i dla wielu może być gorzką pigułką. Na podwyżki nie ma co liczyć.
Polecany artykuł:
Symboliczne 15 złotych. Tyle realnie zyskujesz za litr krwi
Problem dosadnie przedstawiła Małgorzata Samborska, doradczyni podatkowa z Grant Thornton. Zwróciła uwagę, że gdyby ulgę powiązać ze wzrostem płacy minimalnej od 2007 roku, dziś powinna ona wynosić nie 130 zł, a aż 666 zł za litr.
Ulgi nie można odliczyć od składki zdrowotnej, co oznacza, że w pierwszym progu odliczenie to jedynie 12 proc. (15 zł za litr). Tymczasem w 2007 r. było to 19 proc. (nominalnie 25 zł) – wylicza ekspertka.
Różnicę w realnej korzyści dla dawcy najlepiej obrazuje poniższe zestawienie.
| Kategoria | Rok 2007 | Rok 2024 |
| Płaca minimalna | 936 zł | 4666 zł |
| Ulga za 1 litr krwi (nominalnie) | 130 zł | 130 zł |
| Realny zwrot podatku (wartość) | ok. 25 zł (19%) | ok. 15 zł (12%) |
Jedyną istotną zmianą na przestrzeni lat było wprowadzenie w czasie pandemii dodatkowego dnia wolnego dla dawców. Jak zauważa Samborska, to jednak głównie „przerzucenie kosztów na pracodawców”, a nie realne zaangażowanie państwa.
Takie są ulgi podatkowe w Polsce
Rząd zasłania się Unią. To koniec marzeń o wyższej uldze
W odpowiedzi na petycję w tej sprawie Ministerstwo Zdrowia postawiło sprawę jasno. Resort podkreśla, że wszelkie benefity dla dawców należy traktować jako „dowody uznania i wdzięczności”, a nie formę zapłaty czy rekompensaty.
„Uprawnienia przysługujące krwiodawcom nie mogą być rozpatrywane w kategoriach zysku czy straty” – przekonuje ministerstwo. To oznacza, że argument o spadku realnej wartości ulgi o 45% nie jest dla urzędników przekonujący.
Kluczowym argumentem stają się jednak unijne przepisy. Nowe rozporządzenie dotyczące substancji pochodzenia ludzkiego zobowiązuje państwa członkowskie do zapewnienia standardów dobrowolnej i nieodpłatnej donacji. Co to oznacza w praktyce?
Zakaz zachęt finansowych: Nie powinno się oferować pieniędzy, które nie są bezpośrednią rekompensatą kosztów (np. dojazdu).
Ograniczenie benefitów: Niedozwolone jest przyznawanie wynagrodzenia w formie np. wakacji, które wykraczają poza czas niezbędny na regenerację.
Resort zdrowia traktuje te wytyczne jako barierę dla podniesienia ulgi podatkowej, która mogłaby zostać zinterpretowana jako niedozwolona zachęta finansowa. Choć kraje członkowskie mają czas do sierpnia 2027 roku na przegląd swoich przepisów, polski rząd już teraz daje sygnał, że kierunek jest jeden: krwiodawstwo ma pozostać aktem czysto honorowym, bez realnego wsparcia finansowego ze strony państwa.