Skolim nie pokazuje synów. Czy chłopcy wiedzą, że jest znany? Odpowiedział

2026-02-26 10:44

Skolim jest szalenie popularny, jednak udaje mu się trzymać życie prywatne tylko dla siebie. Artysta, mimo że jest ojcem dwóch synów, nie szasta ich wizerunkiem w mediach społecznościowych. Jak mówi, robi to z szacunku. W rozmowie z Eską zdradził, czy synowie zdają sobie sprawę z tego, kim jest ich tata i jak wielką sławą się cieszy.

Skolim wypłynął na szerokie wody polskiego show-biznesu za sprawą kawałka "Wyglądasz idealnie", choć muzycznie działał już wcześniej. Od tamtej pory artysta wypuszcza singiel za singlem, a te pokrywają się licznymi certyfikatami, takimi jak złoto, platyna oraz diamenty. Piosenkarz ma też na swoim koncie liczne współprace z topowymi artystami, takimi jak Cleo czy Mata. Na horyzoncie jest też jego duet z Justyną Steczkowską. 

Mimo wielkiej rozpoznawalności o życiu prywatnym Skolima wiadomo niewiele. Piosenkarz w rozmowie z Eską przyznał, że tajemnicą pozostają chociażby personalia jego rodziców. Wpisując w Google odpowiednie pytanie, w odpowiedzi otrzymujemy hasło Maria i Jan Skolimowscy. To jednak nieprawda. Skolim w social mediach nie pokazuje nie tylko rodziców, ale również swoich synów. Jak podkreślił, wynika to z szacunku do nich.

"Nie opowiadam o tym, co zjadłem, nie nagrywam dzieci. Robię przede wszystkim muzykę i pokazuję siebie. Traktuję media jak piłkarz wychodzący na boisko. (...) Mam tyle fajnych rzeczy do zaoferowania, na tyle baczne spostrzeżenia dotyczące świata, że nie muszę rekompensować tego w żaden sposób nagrywaniem swojej rodziny. Poza tym - szacunek do bliskich. Są osoby, które nie lubią, jak robi im się zdjęcia i moi bliscy chyba tak mają" - podkreślił w wywiadzie dla ESKA.pl. 

Czy chłopcy wiedzą, czym zajmuje się ich tata?

Skolim o agresji na koncertach. Musiał interweniować

Skolim o synach: "wiedzą, kim jestem"

Artysta po raz pierwszy rozwinął temat synów. W formacie "Gwiazdy przejmują ESKA.pl" Skolim wyjawił Maksowi Kluziewiczowi, że jego synowie są już na tym etapie rozwoju, iż wiedzą, kim jest ich tata. To oni - jak zdradził - są pierwszymi recenzentami jego kawałków! Wokalista dokłada jednak wszelkich starań, by jego pociechy rozwijały się tak, jak pozostałe dzieci, których rodzice nie są osobami publicznymi.

"Myślę, że dobrze wiedzą, co robię, że nie jestem hydraulikiem czy mleczarzem. Wszystko, co nowe wychodzi, to jest od razu słuchane. Zacznę "Daj mi jedno..." i już słyszę w pokoju obok "słowo". Jedyne różnice, to takie, że ludzie witają tatę na ulicy, robimy sobie zdjęcia" - wyjaśnił.