Spis treści
Aktor z "Tańca z Gwiazdami" ocenia branżę rozrywkową
Jeszcze do niedawna nazwisko Sebastiana Fabijańskiego pojawiało się w mediach głównie w kontekście głośnych afer i konfliktów. Obecnie aktor prezentuje się od zupełnie innej strony – wyciszonej, skłonnej do refleksji i pełnej wdzięczności za to, co przynosi mu życie. W wywiadzie dla "Super Expressu" opowiedział, jak bardzo udział w polsatowskim formacie "Taniec z Gwiazdami" wpłynął na jego codzienność. Nie zabrakło również gorzkich słów pod adresem branży rozrywkowej, w której jak twierdzi, o prawdziwą szczerość jest niezwykle trudno.
Zobacz też: "Taniec z Gwiazdami" znika z ramówki. Informacje od produkcji!
Sebastian Fabijański dziękuje widzom i chwali Julię Suryś
Gwiazdor nie ukrywa, że minione lata obfitowały w trudne momenty. Wielokrotnie musiał mierzyć się z medialnymi burzami, a jego poczynania wzbudzały ogromne kontrowersje. Teraz jednak Fabijański odczuwa powiew świeżości i wejście w nowy etap. Jak sam zaznacza, ogromnym oparciem jest dla niego sympatia widzów oraz wsparcie ze strony fanów, które po ciężkim okresie znaczy dla niego niezwykle dużo.
Dla aktora udział w tanecznym show to znacznie więcej niż tylko nauka choreografii. Traktuje ten program jako szansę na nawiązanie relacji z osobami, które cechuje prawdziwa autentyczność.
W swojej wypowiedzi Fabijański zwrócił szczególną uwagę na swoją partnerkę z parkietu, Julię. Zaznaczył, że to właśnie dzięki jej charakterowi i usposobieniu tak doskonale odnajduje się w telewizyjnym formacie. Aktor podkreśla przy tym, że w realiach show-biznesu znalezienie tak naturalnych i autentycznych osób graniczy z cudem. Dlatego tak bardzo docenia znajomości oparte na zaufaniu, a do brutalnych praw rządzących światem gwiazd stara się podchodzić ze sporym dystansem.
Zobacz też: Szokujące wieści przed trzecim odcinkiem "Tańca z Gwiazdami". Zmiany wśród jurorów!
"Piękne rzeczy się dzieją w moim życiu... ten wiatr taki pozytywny... od ludzi, który płynie niewątpliwie i tak delikatnie po dosyć niezbyt dla mnie pozytywnych latach no to jednak niesamowite uczucie, że to wsparcie jest tak duże i ja się cieszę bardzo i cieszę się też, że trafiłem na Julię [przyp.red. Suryś], bo wydaje mi się, że z całym szacunkiem do całej reszty partnerek tutaj i tancerek z żadną nie byłbym w stanie tak się cieszyć obecnością w tym programie i tak czerpać z tej jasności, z tej dobroci i z tej szczerości, którą emanuje Julia... wiadomo, żyjemy w świecie, w którym szczerość jest towarem deficytowym. Każdy ma tu jakiś interes jeden, drugi, trzeci i trudno się czasem połapać czy ktoś mówi prawdę, czy nie... (...)" - mówi nam Sebastian Fabijański.