Restauracja Ewy Wachowicz była schronieniem dla uciekających przed strzelaniną w Krakowie! Gwiazda zabrała głos

Krakowski lokal należący do Ewy Wachowicz niespodziewanie stał się bezpiecznym punktem dla przerażonych ludzi, którzy uciekali przed uzbrojonym 24-latkiem oddającym strzały do przechodniów na Rynku Głównym. Te dramatyczne sceny wydarzyły się naprawdę, choć przypominały kadr z filmu. "Wczorajsze wydarzenia wstrząsnęły nami wszystkimi" - przekazała gwiazda "Super Expressowi".

Strzelanina w Krakowie. Ludzie uciekali, kryli się w restauracji Wachowicz

Ewa Wachowicz jest cenioną restauratorką, choć Polacy kojarzą ją również jako byłą miss oraz telewizyjną ekspertkę od gotowania. W okolicach jej krakowskiego lokalu Zalipianki 7 listopada rozegrał się dramat, którym żyje cały kraj. Napastnik z bronią otworzył ogień do przypadkowych osób, w wyniku czego rannych zostało 15 osób, a 6 straciło życie. W szpitalu o przeżycie wciąż walczą między innymi dwaj funkcjonariusze policji.

Sobotnie popołudnie na Rynku Głównym zamieniło się w koszmar, a spacerujący tam turyści i mieszkańcy rzucili się do ucieczki, gdy tylko zorientowali się w powadze sytuacji. Każdy próbował znaleźć bezpieczną kryjówkę z dala od uzbrojonego sprawcy.

Część uciekających osób znalazła azyl w lokalu należącym do Ewy Wachowicz, gdzie personel natychmiast zapewnił im pełne bezpieczeństwo. Sama właścicielka nie kryje ogromnego wstrząsu po tym, co się wydarzyło.

Wczorajsze wydarzenia wstrząsnęły nami wszystkimi. W naszej restauracji schronienie znaleźli ludzie uciekający z Rynku Głównego. Nasza załoga otoczyła ich opieką i pomagała tak długo, aż sytuacja pozwoliła wszystkim - zarówno gościom, jak i pracownikom restauracji - odpocząć i bezpiecznie wrócić do domów - wyznała Wachowicz "Super Expressowi".

Restauratorka podzieliła się również refleksją, która pokrywa się z głosami wielu Polaków komentujących tragedię w internecie.

Jesteśmy wszyscy bardzo poruszeni i wstrząśnięci tym, co się wydarzyło. Jednocześnie czujemy ogromny podziw i wdzięczność dla policjantów, służb mundurowych, medycznych i wszystkich, którzy w tych dramatycznych chwilach ruszyły z pomocą. Ich bohaterska postawa zasługuje na najwyższy szacunek.

Restauracja Ewy Wachowicz po strzelaninie w Krakowie wznawia działalność

Jeszcze 7 listopada na profilu lokalu na Instagramie opublikowano komunikat o wstrzymaniu pracy wraz z apelem "Pozostańcie bezpieczni w domu". Kolejnego dnia po ataku Ewa Wachowicz zaznaczyła, że miasto "powoli wraca do funkcjonowania", a ponieważ jej lokal leży poza wyłączoną strefą, drzwi restauracji ponownie będą otwarte dla gości chcących zjeść posiłek i spędzić tam chwilę. Choć okoliczności są niezwykle trudne, zespół próbuje wrócić do codziennych obowiązków.

Nasza restauracja znajduje się poza zamkniętym obszarem Rynku Głównego i staramy się pracować normalnie mimo tej bardzo trudnej sytuacji. W Krakowie nadal są turyści i goście, którzy potrzebują miejsca, w którym mogą zjeść, odpocząć i nabrać sił. Chcemy być dla nich dostępni. Kraków powoli wraca do funkcjonowania, choć to powrót z ciężkim sercem. Trudno po takich wydarzeniach po prostu przejść do porządku dziennego.

Gwiazda telewizji podkreśliła:

Myślami jesteśmy z ofiarami i ich bliskimi.

Potrzebujesz pomocy? Nie jesteś sam! Jeżeli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:

Dzieci i młodzież mogą dzwonić pod numer 116 111, a osoby dorosłe pod numer 116 123 lub do Centrum Wsparcia pod numer 800 70 2222. Połączenia są bezpłatne i anonimowe.

Gwiazdy reagują na masakrę w Krakowie. Edyta Pazura dodała czarno-białe zdjęcie. "Co się dzieje z ludźmi i ze światem?"

ROLKI