Spis treści
Maserak nie dawał Gumulcowi wiary. Dziś mówi o jego wielkim postępie
W obecnym sezonie "Tańca z Gwiazdami" to właśnie Piotr Gumulec wyrósł na jedną z najbardziej barwnych postaci. Początkowo jego obecność na parkiecie miała być gwarancją dobrej zabawy i uśmiechu na twarzach widzów. Popularny satyryk nie krył zresztą przed kamerami, że udział w show budzi w nim spory lęk, a jego umiejętności taneczne pozostawiają wiele do życzenia.
Zobacz też: Piotr Gumulec powiedział to o Filipie Chajzerze. Teraz się tłumaczy
Maserak nie wierzył w Gumulca? Teraz patrzy na niego z niedowierzaniem
Z każdym kolejnym tygodniem widać jednak wyraźną zmianę. Gumulec wylał na sali treningowej sporo potu, a jego występy na żywo stają się coraz lepsze. Rafał Maserak, oceniający zmagania gwiazd zza jurorskiego stołu, w rozmowie z "Super Expressem" nie krył zdumienia tą zaskakującą metamorfozą.
Zobacz też: Joanna Jędrzejczyk czuje rękę Boga! Tak mówi o swoim życiu
Piotr bardzo poważnie podchodzi w ogóle do nauki tańca i to widać. I to są właśnie tego efekty na parkiecie - powiedział Rafał Maserak.
Doświadczony tancerz podkreślił, że podczas ostatniego odcinka na żywo kabareciarz zaprezentował się z zupełnie innej strony. Według Maseraka, to właśnie odkrywanie nowych oblicz uczestników stanowi największą wartość hitu Polsatu.
Dzisiaj pokazał całkiem inną swoją odsłonę. No i to jest właśnie najpiękniejsze tutaj w tym programie, że nie cały czas jesteśmy takimi samymi osobami, tylko za każdym razem pokazujemy inny swój kolor, swoją osobę - tłumaczył Maserak w rozmowie z "Super Expressem".
Dziennikarka "Super Expressu" zapytała jurora o to, czy nie obawiał się, że Piotr Gumulec zostanie zaszufladkowany jako naczelny żartowniś tej edycji. Przecież jego profesja naturalnie wiąże się z wywoływaniem śmiechu. Okazało się, że Maserak i Gumulec poznali się jeszcze przed startem show, współprowadząc jedno z wydarzeń. To właśnie tam komik zwierzył się ze swoich lęków przed tanecznym wyzwaniem.
Mówił, że on się strasznie boi, że nie umie tańczyć. Mówiłem: "Słuchaj, nie możesz tak do tego podejść. Po prostu musisz poznać ten świat tańca, wejść w ten świat" - wspominał Maserak.
Juror przyznał otwarcie, że początkowo powątpiewał w to, czy Gumulec potraktuje zmagania na parkiecie aż tak na serio. Gwiazdor kabaretu szybko udowodnił jednak niedowiarkom, że drzemie w nim prawdziwy potencjał, a rola wyłącznie zabawnego uczestnika wcale mu nie odpowiada.
Ja nie wierzyłem w to, że tak na poważnie wejdzie. No i uważam, że to zaplusowało i jak widać, robi naprawdę postęp. Robi robotę - podsumował Maserak.
Sumienne treningi przynoszą wymierne efekty, a Gumulec z każdym tańcem staje się lepszy. Strach przed nowym wyzwaniem ustąpił miejsca wierze we własne możliwości, dzięki czemu uczestnik pokazuje, że jego talent nie ogranicza się tylko do rozbawiania publiczności.