Spis treści
Rafał Brzozowski i Helena. Artysta zdradza powody swoich poszukiwań
Rafał Brzozowski od lat funkcjonuje na polskim rynku muzycznym jako niezwykle popularny twórca. Mnóstwo obowiązków związanych z telewizją, występami i pracą w studio powodowało, że codzienność wokalisty mijała w szybkim tempie, obfitując w ciągłe nowości. Jeśli jednak chodzi o sferę prywatną, to długo wypatrywał on kobiety dającej mu upragnioną równowagę. Obecnie piosenkarz jawnie deklaruje swoje zadowolenie, tworząc małżeństwo z Heleną. W rozmowie na łamach „Super Expressu” wokalista wskazał, że od samego startu ta więź była inna niż jego wcześniejsze doświadczenia partnerskie.
Zobacz też: Rafał Brzozowski wydał fortunę na wesele i poprawiny! Cena za telerzyk i bar z lodu szokuje
Piosenkarz o swojej żonie. Wyjawił, dlaczego wybrał Helenę
Według piosenkarza plany nie zawsze pokrywają się z rzeczywistymi wydarzeniami w życiu. Brzozowski stwierdził, że w uczuciu nie liczy się wyłącznie sformalizowanie związku, ale przede wszystkim głębokie przekonanie, że ukochana osoba stanowi prawdziwe oparcie. Muzyk przyznał wprost, że dzięki żonie zyskał to, na co czekał przez wiele lat. Zaznaczył, że jego wybranka cechuje się troskliwością, nastawieniem na dom oraz chęcią pomocy.
Zobacz też: Tomaszewska nie wytrzymała po ślubie Brzozowskiego. Padły piękne słowa o jego żonie
Tutaj faktycznie mam wspaniałą, piękną, mądrą dziewczynę, która jest skromna, jest ciepła, jest taka rodzinna. Myślę, że ona mi da to, czego mi w życiu brakowało - powiedział "Super Expressowi" Rafał.
Z relacji wokalisty wynika, że przez długi czas jego życie polegało na ciągłym pośpiechu i nieustannym dążeniu do celu. Pragnął mierzyć się z nowymi trudnościami i próbował ustatkować się na stałe.
Zawsze gdzieś goniłem. Szukałem jakichś rzeczy, które, nie wiem, dalej, więcej, jeszcze gdzieś i tak nie mogłem swojego miejsca znaleźć - zdradził.
Znajomość z Heleną, jak zaznaczył Brzozowski, rozwijała się łagodnie, bazując początkowo na koleżeństwie i byciu dla siebie wsparciem. Ta prosta i niewymuszona postawa miała przyczynić się do tego, że zwykła sympatia przeobraziła się w coś niezwykłego.
Ona widziała, że ja też gdzieś tam szukam, że jestem trochę pogubiony w pewnych relacjach, coś tam, staram się gdzieś odnaleźć swoją drogę, ale powiedziała: "Ja będę przy tobie" - wspominał artysta.
Dla piosenkarza autentyczna więź nie oznacza nieustannych skoków emocjonalnych. Podkreśla on, że kluczem do sukcesu jest harmonia, pewność siebie oraz świadomość obecności zaufanego partnera.
To właśnie na tym polega dojrzała miłość. To nie są motyle w brzuchu, to nie są awantury wieczne i godzenie się potem, i znowu awantury i wypominanie. To jest właśnie spokój, który daje ci partnerka, daje ci partner i żyjecie razem z radością - mówił w rozmowie z "Super Expressem".
Gwiazdor wyznał, że nawet jego znajomi nie mogli wyjść z podziwu, obserwując jego przemianę i bezproblemowe funkcjonowanie w tym związku. Wywiad dla dziennika przeprowadziła Monika Tumińska-Opara.
Patrzysz na drugą osobę, chcesz z nią rozmawiać, chcesz z nią przebywać i ona cię po prostu cieszy, że jest przy tobie. I ja się z nią w ogóle nie kłócę. To jest niesamowite, a mam temperament taki, że jak niektórzy moi koledzy się dowiedzieli, to też się zdziwili - przyznał.