Spis treści
Pola Wiśniewska wyznaje: "Do samego końca walczyłam o nasze małżeństwo"
Zakończenie relacji Poli i Michała Wiśniewskich od dłuższego czasu elektryzuje media. Byli partnerzy spotkali się już dwa razy na sali sądowej, a w międzyczasie lider Ich Troje zdążył ogłosić powrót do Mandaryny. W rozmowie z serwisem Kozaczek, Pola Wiśniewska szczerze przyznała, że długo miała nadzieję na ocalenie ich miłości.
Ja do samego końca chodziłam za moim mężem i dbałam o ten związek, wierząc, że da się go uratować
- wyznała Pola Wiśniewska w rozmowie z Kozaczkiem.
Przeczytaj także: Socjolożka ocenia powrót Michała Wiśniewskiego do Mandaryny. Wspomina o porzuconej Poli
Była partnerka muzyka skomentowała także jego wcześniejsze medialne wypowiedzi na temat rozwodu i kwestii finansowych.
Oczywiście oświadczenie Michała nie było przypadkowe. Tam celowo pojawiła się kwota, która została zdementowana przez moją pełnomocnik i jest ona nieprawdziwa. (...) Moje nazwiska, wzmianka na temat studiów, to są rzeczy, które zapadają w pamięć i one nie muszą być prawdziwe, żeby się później o nich mówiło
- wyjaśniła w wywiadzie.
Rozpad małżeństwa jest bardzo bolesny. Pola marzyła o pełnej rodzinie
Pola nie ukrywa, że rozpad małżeństwa z Michałem Wiśniewskim wciąż przysparza jej wiele bólu. Jak przyznała, bardzo pragnęła, by jej pociechy mogły dorastać w kompletnej rodzinie.
Ja sama marzyłam o tej rodzinie i walczyłam do samego końca, i byłam pewna, że nam się uda. A że jest jak jest, to tak, uważam, że jest to porażką. Aczkolwiek nie biorę odpowiedzialności, nie katuję się tym. Ta odpowiedzialność się rozkłada. Chciałabym jednak, żeby moje dzieci wychowywały się w pełnej rodzinie
- zaznaczyła w rozmowie z Kozaczkiem.
Wyjaśnianie dzieciom nowej sytuacji rodzinnej było dla niej jednym z największych wyzwań w ostatnich miesiącach.
Moje starsze dzieci są już dużymi dziećmi. One widziały i obserwowały, co się dzieje. (...) Myślę, że jest to po prostu przykre
- wyznała portalowi.
Polecamy: Zaskakujące doniesienia o majątku Michała i Poli Wiśniewskich. Tak podzielili finanse
Pola Wiśniewska opowiedziała, jak rozstanie przeżywa ich 5-letni syn
W trakcie wywiadu poruszono również temat najmłodszych pociech Poli i Michała. Kobieta wyjawiła, że ich 5-letni syn Falco w ostatnim czasie dopomina się o muzykę Ich Troje.
Falco jest teraz na takim etapie własnej inspiracji tatą. Codziennie jak jeździmy do przedszkola i jak z niego wracamy, to Falco każe włączać Ich Troje. Ma swoją ulubioną piosenkę - "Siódme niebo". No co, dziecku powiem, że nie?
- opowiadała Pola.
Zastanawia się, czy takie zachowanie ma związek z rozpadem rodziny. Zauważyła jednak, że w ten sposób jej syn pragnie poczuć więź z ojcem.
To jest dla mnie bardzo wyraźne, że Falco ma teraz taką fazę. Nie wiem, czy to w związku z naszym rozstaniem, czy to jest rozwojowe, że on faktycznie tego kontaktu z tatą szuka. (...) Myślę, że zrobiłabym mu większą krzywdę, zabraniając mu słuchać niż sobie, słuchając codziennie
- przyznała Kozaczkowi.
Rozwód nadal wywołuje silne emocje
Pola opowiedziała również o swoich przeżyciach z jednej z rozpraw sądowych. Widok Michała Wiśniewskiego w sądzie okazał się dla niej bolesnym zderzeniem z rzeczywistością.
To było straszne. Spotykasz się z człowiekiem pod salą rozpraw po siedmiu latach bycia razem. W ogóle chciało mi się płakać. Myślałam sobie, że marnie skończyliśmy. Po siedmiu latach skończyliśmy pod salą rozpraw, a dookoła nas skaczą dziennikarze i robią nam zdjęcia
- wspominała gorzko.
Pomimo ciężkich chwil, Pola Wiśniewska nie odrzuca myśli o nowej relacji. Zdecydowanie jednak wyklucza kolejne macierzyństwo. Mimo to, ma nadzieję, że uda jej się stworzyć szczęśliwy związek w przyszłości.