Piotr Kupicha odrzucił propozycję z "The Voice of Poland". To dlatego nie został jurorem!

Piotr Kupicha od blisko dwóch dekad cieszy się mianem jednego z najpopularniejszych i najbardziej lubianych polskich wokalistów. Artysta mógłby być sporym wsparciem dla debiutanów marzących o zrobieniu kariery muzycznej. Tylko u nas wyjawił, że gdy złożono mu propozycję objęcia roli trenera w "The Voice of Poland", odmówił. Znamy powód.

Piotr Kupicha jurorem w "The Voice of Poland"? Taki scenariusz miał szansę się ziścić w 2011 roku, gdy format dopiero startował. Lider zespołu Feel miał być jednym z faworytów produkcji, którzy widzieli w nim idealny materiał na trenera. Kupicha był wówczas na szczycie. Po wielkim sukcesie w Sopocie w 2007 roku i zgarnięciu aż dwóch słowików - bursztynowego i publiczności - cały kraj ogarnęła tzw. "feelomania", a numery takie jak "A gdy jest już ciemno" czy "Jak anioła głos" śpiewali dosłownie wszyscy. Nic dziwnego, że producenci programu postanowili zwrócić się do doświadczonego muzyka z propozycją oceniania zmagań uczestników, marzących o zrobieniu podobnej furory na rynku. Kupicha zrezygnował z posady trenera.  

Byłem wtedy w innym programie. Oni [produkcja "Voice'a"] na maksa chcieli od razu umowę podpisywać. I ja wtedy poczułem, że muszę wrócić do muzyki, niekoniecznie do programów i rzeczywiście odmówiłem. Bo to było tak, że miałem już przesyt w tych programach. One strasznie dużo zabierają czasu, a my cały czas graliśmy, byliśmy w gazie... Poczułem, że kiedy będę musiał siedzieć w fotelu jurorskim, to to jest trochę jak robota – że ty po prostu jesteś jak w pracy, a muzyka co? Schodzi na drugi plan i jesteś takim celebrytą. Myślę też, że te zabawy są zarezerwowane dla osób, które jednak tę przestrzeń mają trochę większą na to - powiedział w rozmowie z Eska.pl.

Top of the Top Sopot Festival 2026 - Piotr Kupicha

Piotr Kupicha o "The Voice of Poland"

Propozycje udziału w "The Voice of Poland" powracały do Kupichy w kolejnych latach. Artysta konsekwentnie odmawiał, tłumacząc się licznymi zobowiązaniami zawodowymi, takimi jak koncerty czy nagrywanie nowych płyt. Wokalista podkreśla, że dzisiaj czułby się jednak znacznie pewniej, doradzając innym.

Były opcje, ale jednak Feel cały czas jest na tyle żywy muzycznie, że gdybym ja miał jeszcze teraz, jak jest tak intensywny rok, bez wakacji, jeszcze na przykład siadać w fotelu, to kurde... Ja nie wiem, czy to jest do przeżycia! (śmiech) Ale jest to fajna, na pewno fajna zabawa i na pewno ta dojrzałość moja jest o tyle większa, że już bym fajniej oceniał niż taki żółtodziób, który po prostu by tylko gadał tam, co mu ślina na język przyniesie - dodał.

Piosenkarz nie przyjął też zaproszenia do udziału w "Tańcu z gwiazdami"

Rolki