Spis treści
Paulina Smaszcz po raz kolejny postanowiła podzielić się bardzo intymnymi szczegółami ze swojego życia. Będąc gościem w programie „VIVA! Bez Tabu”, dziennikarka wróciła wspomnieniami do niezwykle bolesnych chwil. Zdecydowała się opowiedzieć o przemocy w związku oraz poczuciu osamotnienia, podkreślając jednocześnie trudną walkę o powrót do równowagi po traumatycznych przejściach.
Była żona Macieja Kurzajewskiego dotychczas głośno rozliczała się z przeszłością, często kierując mocne słowa w stronę byłego męża i jego nowej partnerki. Tym razem jednak Paulina Smaszcz zwróciła uwagę na problem przekraczania granic w relacjach, ujawniając, że doświadczyła agresji ze strony mężczyzny. Dziennikarka bardzo otwarcie opowiedziała o swoim najtrudniejszym życiowym momencie.
Paulina Smaszcz w "VIVA! Bez Tabu" wyznaje: "Byłam uderzona wiele razy"
Podczas wywiadu padło bezpośrednie pytanie, czy Paulina Smaszcz kiedykolwiek padła ofiarą przemocy fizycznej. Dziennikarka, zachowując spokój, odpowiedziała twierdząco.
No wiele razy. Tak, uderzona? Tak, oczywiście, że tak. Nigdy więcej już tej ręki nie podniósł.
W dalszej części rozmowy Smaszcz zaznaczyła, że użycie siły wobec niej to nieprzekraczalna czerwona linia. Dziennikarka wyraziła również stanowczy sprzeciw wobec stosowania kar cielesnych w procesie wychowywania dzieci, kategorycznie potępiając wszelkie przejawy agresji.
Dziennikarka o odbudowie po kryzysie: "Jestem jak feniks z popiołu"
Paulina Smaszcz w trakcie rozmowy przekonywała, że możliwe jest odrodzenie nawet po najcięższych ciosach od losu. Zaznaczyła jednak, że jest to wymagająca droga, która wiąże się z koniecznością wykonania ogromnej pracy nad własną osobą i wymaga sporych nakładów czasu.
Czytaj też: Metamorfoza Violetty Arlak. Jak dziś wygląda kultowa wójtowa z "Rancza"?
To jest bardzo długa droga. Trudno byłoby w kilku zdaniach opowiedzieć, jak to jest po tym wstać. Ale ja jestem przykładem – i dziękuję ci za to, Mariolko – że jestem jak feniks z popiołu.
Smaszcz zdecydowała się także skierować słowa wsparcia do kobiet, które zmagają się z podobnymi dramatami w swoim życiu.
Nie ma w życiu kobiety takiego momentu, w którym nie mogłaby zacząć od nowa, żyć po swojemu, według swojego systemu wartości, tego, czego doświadczyła – dobrego i złego.
Gorzkie słowa Pauliny Smaszcz o znajomych: "Ale ja to pamiętam"
W wywiadzie pojawił się również wątek dotyczący relacji międzyludzkich. Paulina Smaszcz wyznała, że bardzo zabolało ją zachowanie osób, które kiedyś mogły liczyć na jej wsparcie, a potem się od niej odwróciły.
Gdzie są ci wszyscy ludzie, którym pomogłam, załatwiałam pracę, promowałam ich? Nie ma ich. Ale ja to pamiętam.
Zobacz też: Kaja Paschalska wrzuciła zdjęcia ze ślubu! Od jej kreacji nie można oderwać wzroku