Można by odnieść wrażenie, że Oskar Cyms w mgnieniu oka podbił serca słuchaczy w całej Polsce. Jego piosenki królują na listach przebojów, a koncerty przyciągają tysiące fanów. Droga na szczyt nie była wcale usłana różami. Artysta nie ukrywa, że nie pochodzi z bogatego domu. Zanim zaczął podbijać największe sceny w kraju, imał się różnych zajęć. Jak wyjawił swego czasu w rozmowie z Eską, nie wyobrażał sobie bezczynnie siedzieć w domu i brać pieniędzy od rodziców.
Ja tak naprawdę wydałem pierwszy kawałek, mając 22 lata, więc no do tego czasu nie siedziałem na d*pie i nie czerpałem kasy od rodziców. Trzeba było wziąć się za siebie, wziąć życie we własne ręce i tej pracy szukać. W międzyczasie studiowałem, więc zależało mi na pracy elastycznej, którą mógłbym pogodzić ze studiami dziennymi. W okresie studiów była infolinia, w klasie maturalnej pracowałem na magazynie - wyliczał.
Rodzice Oskara Cymsa
Rodzice odegrali bardzo ważną rolę w rozwoju artystycznym Oskara Cymsa. Mimo że są realistami twardo stąpającymi po ziemi, ani na moment nie zwątpili w talent syna, dopingując go podczas każdego z występów.
Mieli sceptyczne podejście, kładli nacisk na to, żebym miał wykształcenie, co rozumiem. Uważam, że mam duże szczęście, że mi wyszło. Nie miałem zaplecza finansowego i muzycznego, więc rozumiem ich obawy, ale zawsze mi kibicowali. Pamiętam, że jak byłem w pierwszym takim chórze lokalnym, to przychodzili na wszystkie występy - wyjawił.
Wspominając te chwile, bohater trzeciego wydania magazynu "ESKA Story" postanowił wygłosić ważny apel do innych rodziców. Artysta podkreślił, że dla dziecka nie ma nic ważniejszego niż obecność opiekuna.
Oskar Cyms apeluje do rodziców
Wokalista, bazując na własnych przeżyciach, postanowił wykorzystać moment i zaapelować do rodziców. Cyms sam doskonale wie, jak ważne jest wsparcie od najbliższych. Poza rodzicami, w jego talent zawsze wierzyli babcia i siostra.
Jeśli wasze dziecko, cokolwiek by nie robiło - czy gra w piłkę, czy śpiewa, czy na czymś gra - jeśli gdziekolwiek występuje, pojawiajcie się, bądźcie tam z nim. To jest dla dziecka mega ważne, jak rodzic, w którego jest się wpatrzonym, pojawia się w ważnych dla niego momentach - podkreślił.