Emocje Zatorskiego podczas ME siatkarzy
W 2023 roku reprezentacja Polski wywalczyła drugi w historii tytuł mistrzów Europy. W wielkim finale w Rzymie biało-czerwoni pewnie pokonali Włochów 3:0. W 2026 roku były kadrowicz ogłosił oficjalne zakończenie reprezentacyjnej kariery, mając na koncie 276 rozegranych spotkań w narodowych barwach.
Paweł Zatorski przyznaje, że mecze reprezentacji Polski wciąż budzą w nim ogromne emocje, choć od jego ostatniego występu, podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu, minęły już dwa lata. Były zawodnik z bliska śledzi zmagania kolegów na parkietach europejskich aren i kibicuje młodszym kolegom.
"Na pewno nieco z innej perspektywy już na to patrzę, ale nie ukrywam, że z całego serca bardzo kibicuję chłopakom z reprezentacji. Szczególnie kilku z nich na to miejsce w zespole narodowym czekało bardzo długo i przeszło różne drogi, nie zawsze usłane różami, w klubach i musiało stawić czoła różnym sytuacjom" - powiedział PAP Zatorski.
Siła kadry Nikoli Grbicia
Zdobywca 18 medali reprezentacyjnych podkreśla znaczenie wkomponowania nowych twarzy do kadry, wskazując między innymi na Marcina Komendę oraz Bartłomieja Bołądzia. Według zawodnika Asseco Resovii Rzeszów tacy gracze mają obecnie swój czas, z powodzeniem realizując powierzone im zadania na najważniejszych imprezach w kalendarzu.
Pomimo zmian w składzie kadra prowadzona przez Nikolę Grbicia wygrała ostatnią edycję Ligi Narodów. Trzon drużyny na kluczowych pozycjach pozostał zachowany, a głębia składu pozwala osiągać dobre wyniki pomimo problemów zdrowotnych części podstawowych graczy, co pokazały ostatnie turnieje i mecze sparingowe.
"Trzon reprezentacji w postaci przyjmujących, czyli bardzo ważnej pozycji na boisku, został utrzymany. To są chłopaki, którzy robią ogromną różnicę siłą swojej zagrywki, poziomem przyjęcia czy rozwiązaniami na siatce. Na tej pozycji mamy najlepszych zawodników na świecie. Podobnie na środku siatki. Nawet absencja praktycznie wszystkich graczy, którzy byli na igrzyskach i stanowili siłę naszej reprezentacji na tej pozycji, tak naprawdę nie wpłynęła na poziom drużyny. Także to pokazuje, jak ogromną wartością są ci zawodnicy" - analizował Zatorski.
"Siatkarzy mamy świetnych, ale ogromną sztuką jest ich wszystkich scalić w jedność, co od wielu lat robi Nikola Grbić ze swoim sztabem. Udowadniają, że są świetną ekipą, zawsze od wszystkich wymagają ogromnego nakładu pracy, ale to zdaje egzamin" – wspomniał.
"Tego życzę i głęboko w to wierzę, bo pokazaliśmy to już w niejednych rozgrywkach w ostatnich latach, że jesteśmy największą siłą na świecie, do której cała reszta stara się dorównać. W tym roku mamy jeszcze większą przewagę, bo inne reprezentacje po igrzyskach przeszły sporą przebudowę. Szczególnie na tych newralgicznych pozycjach. Wystarczy spojrzeć właśnie na Włochów, którym bardzo dużo „odjęło” po problemach zdrowotnych Alessandro Michieletto, który jednak teraz wraca do kadry. To pokazuje, jak wielką różnicę taki mierzący 210 cm dobrze przyjmujący i posiadający setki rozwiązań technicznych siatkarz potrafi zrobić dla zespołu" – zakończył grający od 2021 roku w Asseco Resovii Rzeszów Zatorski.