Spis treści
Tajemnicza śmierć Magdaleny Majtyki. Aktorka osierociła wiele ról
Jeszcze niedawno artystka chwaliła się w sieci efektami profesjonalnej sesji zdjęciowej i angażowała się w kolejne wyzwania zawodowe. Magdalena Majtyka przez wiele lat występowała na deskach wrocławskiego Teatru Muzycznego Capitol. Telewidzowie doskonale znali ją z popularnych produkcji telewizyjnych, takich jak "Skazana", "Ojciec Mateusz", "Breslau" czy nadchodzący drugi sezon "1670". W hitowym serialu "Na Wspólnej" wcielała się w postać Jagody Janowicz, co przyniosło jej dużą rozpoznawalność.
Dramat rozpoczął się 4 marca, kiedy kobieta opuściła swoje mieszkanie, tłumacząc to koniecznością załatwienia spraw we Wrocławiu, po czym ślad po niej zaginął. Następnego dnia, 5 marca, jej mąż Piotr Bartos zamieścił w sieci dramatyczny apel z prośbą o pomoc w poszukiwaniach. Przełom nastąpił w Biskupicach Oławskich, oddalonych o około 50 kilometrów od jej miejsca zamieszkania, gdzie zlokalizowano rozbity samochód należący do zaginionej. Z kolei w piątek, 6 marca, w odległości zaledwie 200 metrów od wozu natrafiono na ciało aktorki.
Pozostawione auto nosiło wyraźne ślady uderzenia w drzewo, a jego przednie koło całkowicie ugrzęzło w ziemi. Zastanawiający jest fakt, że pojazd był szczelnie zamknięty, co sugeruje, że kobieta opuściła go o własnych siłach bezpośrednio po kolizji. Prawdopodobnie próbowała w ten sposób szukać ratunku, jednak zabrakło jej na to energii. Przeprowadzona niedawno sekcja zwłok wykluczyła, aby bezpośrednią przyczyną zgonu był uraz mechaniczny.
Zobacz również: Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Rodzina zmarłej aktorki miała do żałobników szczególną prośbę
Śledztwo w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. Prokuratura ujawnia nowe informacje
Dotychczasowe działania organów ścigania nie wykazały żadnych śladów, które mogłyby sugerować udział osób trzecich w tej szokującej tragedii. Postępowanie jest obecnie prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Jest to rutynowa procedura śledcza stosowana w każdym przypadku, gdy brakuje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o dokładne przyczyny zgonu.
Szczegółowe kulisy tragicznego finału poszukiwań Magdaleny Majtyki wciąż pozostają w sferze domysłów i hipotez. Dla dalszego toku sprawy absolutnie decydujące będą wyniki specjalistycznych badań toksykologicznych, na których opracowanie trzeba poczekać nawet kilkanaście tygodni. Funkcjonariusze intensywnie pracują nad odtworzeniem ostatnich godzin życia kobiety przed niewyjaśnionym wypadkiem samochodowym. Udało się jednak ustalić pewien istotny szczegół z miejsca zdarzenia, czyli zabezpieczenie kluczyków. W rozmowie z dziennikiem "Fakt" odniósł się do tego Damian Pownuk, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
"Kluczyki do pojazdu zmarłej Magdaleny Majtyki zostały ujawnione na miejscu zdarzenia i zabezpieczone procesowo do prowadzonego postępowania - przekazał."