Spis treści
Wiadomość o śmierci 48-latki wywołała ogromne poruszenie wśród społeczności, którą współtworzyła przez wiele lat. Bliscy zmarłej zaznaczają, że jej najważniejszą życiową rolą było macierzyństwo. Zostawiła trójkę dzieci, dorobek literacki i przestrzeń, dzięki której mnóstwo kobiet mogło bez ogródek rozmawiać o blaskach i cieniach bycia mamą. Rodzina influencerki ogłosiła na Instagramie, że zmarła ona rankiem 22 czerwca. Ostatnie dwa lata upłynęły jej na nierównej walce z glejakiem wielopostaciowym. W opublikowanym pożegnaniu krewni wyznali, że do choroby podeszła z tym samym nastawieniem, co do innych życiowych przeciwności – nie tracąc poczucia humoru, wykazując się męstwem i zachowując swoją prawdziwą naturę.
Rodzina żegna Jill Smokler: "Zabawna, zacięta i całkowicie autentyczna"
Na instagramowym profilu zmarłej blogerki pojawił się poruszający wpis, w którym bliscy wspomnieli jej wpływ na inne kobiety. Zauważyli, że miała odwagę głośno mówić o kwestiach często przemilczanych przez matki. Dzięki temu, że pierwsza przełamała tabu, wiele innych kobiet poczuło się pewniej, by również wyrazić swoje myśli.
Zobacz też: Nie żyje gwiazdor seriali i wielki reżyser! Miał tylko 67 lat
Powiedziała rzeczy, których matki nie powinny mówić na głos, a ponieważ powiedziała je pierwsza, miliony z was w końcu poczuły się uprawnione do ich wypowiedzenia
W kolejnej części wpisu rodzina podsumowała jej podejście do życia i choroby. Podkreślono, że stawiała czoła nowotworowi z niezwykłą autentycznością i hartem ducha. Wymieniono również jej liczne osiągnięcia i role, od autorki bestsellerów po osobę zawsze mówiącą prawdę.
Stawiła mu czoła tak, jak stawiała czoła wszystkiemu - zabawna, zacięta i całkowicie autentyczna. Była wieloma rzeczami: autorką bestsellerów New York Timesa, założycielką, osobą mówiącą prawdę.
W wieku 48 lat zmarła Jill Smokler, osierocając trójkę dzieci: Lily, Bena oraz Evana. To właśnie doświadczenia związane z ich wychowywaniem zainspirowały ją do stworzenia "Scary Mommy". Portal ten szybko stał się jednym z najchętniej czytanych serwisów o tematyce parentingowej w Stanach Zjednoczonych.
Diagnoza i walka z glejakiem wielopostaciowym
O swojej diagnozie Jill Smokler poinformowała opinię publiczną w maju 2024 roku. Wyznała otwarcie, że wieść o nowotworze całkowicie wywróciła jej życie do góry nogami. Z typowym dla siebie dystansem stwierdziła wówczas, że zachorowanie na glejaka wielopostaciowego zdecydowanie nie było w jej planach na ten rok, ale los lubi płatać figle.
Nie przegap: Tragedia! Nie żyje 49-letnia żona legendarnego twórcy TSA. Justyna Nowak zmarła po długiej i ciężkiej chorobie
Przez kolejne miesiące regularnie relacjonowała w internecie przebieg terapii i wpływ nowotworu na jej codzienność. Jak podawały media, w minionym roku korzystała między innymi z leczenia w niemieckim mieście Tybinga. Pomimo ciężkiej choroby, robiła wszystko, co w jej mocy, by każdą wolną chwilę poświęcić swoim dzieciom.
Sukces "Scary Mommy" i bezkompromisowe podejście do macierzyństwa
Platforma "Scary Mommy" zadebiutowała w 2008 roku z inicjatywy Jill Smokler, będącej wówczas mamą trójki maluchów. W owym czasie większość portali dla rodziców kreowała wyidealizowany i cukierkowy obraz macierzyństwa. Jej podejście było zupełnie inne – publikowała treści do bólu szczere, przepełnione humorem i pozbawione zbędnego fałszu.
Dzięki niej "Scary Mommy" stało się miejscem, gdzie bez wyrzutów sumienia można było pisać o wyczerpaniu, bałaganie, poczuciu rezygnacji, wyrzutach sumienia, ale też ogromnej miłości. Smokler z powodzeniem realizowała się również jako autorka – jej pozycje wydawnicze znalazły się na liście najchętniej kupowanych książek magazynu "New York Times". Wszystkie jej publikacje i publiczne przemówienia łączyła wspólna myśl: bycie rodzicem to doświadczenie, które potrafi być równie cudowne, co wycieńczające.
Zobacz też: Dominika Serowska ogłosiła radosną nowinę! Ukochana Marcina Hakiela spodziewa się drugiego dziecka!