Kamil Grosicki przerywa milczenie w sprawie hazardu. Podał datę ostatniej wizyty w kasynie

2026-06-26 16:33

Kamil Grosicki po latach zdecydował się na bolesne wyznanie. Skrzydłowy Pogoni Szczecin w nowym dokumencie opowiedział o swojej wyniszczającej walce z uzależnieniem od hazardu. Nałóg ten przez długi czas kładł się cieniem na jego życiu zawodowym i prywatnym.

Piłkarz Kamil Grosicki w czerwonej koszulce reprezentacji Polski z orzełkiem, podczas konferencji prasowej, z butelkami napojów na stole i logo LOTOS w tle. O jego walce z hazardem przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Gadomski Marcin / Super Express

Obecnie piłkarz deklaruje, że problem z kasynami to zamknięty rozdział, a pamiątką po nałogu pozostał jedynie symboliczny tatuaż. Kiedyś hazard był dla niego sposobem na rozładowanie napięcia po wyczerpujących treningach i meczach. Grosicki, grający na zawodowym poziomie od kilkunastu lat, już u progu kariery zwracał na siebie uwagę nie tylko talentem, ale i kłopotami poza boiskiem. Władze klubów i starsi zawodnicy szukali sposobów, by odciągnąć go od ruletki. W czasach gry w Legii Warszawa pieczę nad nim sprawował m.in. Jacek Magiera, a według doniesień, zamiast gotówki, młody zawodnik otrzymywał specjalne talony na życie. Robiono wszystko, by powstrzymać go przed kolejnymi wizytami w salonach gier.

Teraz, jako dojrzały człowiek, skrzydłowy otwarcie mówi o mechanizmach swojego uzależnienia. W wyznaniach płynących z serialu dokumentalnego podkreśla, że celem nigdy nie była chęć wzbogacenia się. Jak twierdzi, czuł wręcz ulgę po przegranej, kiedy nie miał już żadnych środków do gry. Z biegiem lat rosły jedynie kwoty, jakie pochłaniał nałóg – o czym opowiedział w produkcji „Na pierwszym planie” na antenie Canal+ Sport.

Zawodnik tłumaczy, że skala przegranych rosła proporcjonalnie do jego dochodów. Mechanizm był prosty – tracił wszystko, niezależnie od tego, czy zarabiał mniejsze, czy ogromne kwoty.

Przemiana Kamila Grosickiego z biegiem lat

Gwiazdor reprezentacji Polski otwarcie przyznaje, że w tamtym czasie nie był w stanie samodzielnie pokonać nałogu. W trudnych chwilach wspierała go żona, Dominika Grosicka, która również wzięła udział w nagraniach do dokumentu. Dzisiaj piłkarz zapewnia, że hazard całkowicie przestał go interesować i czuje do niego wyłącznie niechęć.

Dokładnie pamięta swój ostatni pobyt w kasynie. Aby na zawsze zachować w pamięci ten przełomowy moment, wytatuował sobie datę 30 czerwca 2019 roku, symbolizującą ostateczne zerwanie z nałogiem.