Spis treści
Zakończenie jednego z odcinków popularnego show Polsatu przyniosło niezwykle smutną informację o odejściu Roberta Głozaka. Widzowie znali go pod pseudonimem „Mana”. Uczestnik programu w wieku zaledwie 49 lat na zawsze pożegnał się z fanami, a ta wiadomość pojawiła się w przestrzeni publicznej dopiero w połowie maja, czym wywołała spore poruszenie w sieci.
Śmierć mężczyzny nastąpiła 12 kwietnia, jednak początkowo ten fakt nie był powszechnie nagłaśniany. Dopiero w finale wyemitowanego 17 maja, 479. odcinka „Chłopaków do wzięcia”, realizatorzy postanowili oddać mu hołd, pokazując specjalnie przygotowany materiał wspominkowy.
Zobacz także: Nie żyje Alicja Wolska. Aktorka znana z "Czterdziestolatka" zmarła po ciężkiej chorobie. Wiadomo, co z pogrzebem!
Z głębokim żalem żegnamy Roberta „Mana” - Poetę, uczestnika serialu „Chłopaki do wzięcia”
- można było usłyszeć podczas emisji show.
Uczestnik "Chłopaków do wzięcia" z niezwykłą pasją
Chociaż „Mana” dołączył do ekipy show stosunkowo niedawno, od razu zwrócił na siebie uwagę swoją ponadprzeciętną delikatnością i spokojnym usposobieniem. Co więcej, realizował się artystycznie jako poeta. W internecie chętnie dzielił się własnymi wierszami, nierzadko zamieszczając filmy, na których osobiście je odczytywał.
Robert Głozak pisał wiersze
Bohater telewizyjnego formatu promował także swoje książki, z otwartością opowiadając o samotności, poszukiwaniu uczucia i życiowych rozterkach. Dzięki poetyckim wpisom i refleksyjnym hasłom, zdołał stworzyć wizerunek wyjątkowo introwertycznej i czułej osoby. Ze względu na tę oryginalność publiczność uznała go za jednego z najciekawszych uczestników niedawnych odsłon produkcji.
Czytaj też: Wzruszające napisy na wstęgach na pogrzebie Krzysztofa Piesiewicza. "Kochanemu tacie i dziadkowi"
Pogrzeb Roberta "Many"
Jak przekazano, Robert zmarł 12 kwietnia, ale przez dłuższy czas informacja nie przeniknęła do mediów. Jego ostatnie pożegnanie miało miejsce 18 kwietnia w Knychówku, w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Decyzją bliskich i rodziny powody przedwczesnej śmierci 49-latka pozostały owiane tajemnicą.
Widzowie Polsatu poruszeni śmiercią Roberta
Wkrótce po telewizyjnej zapowiedzi w sieci zaroiło się od komentarzy zszokowanych fanów. Dla wielu internautów informacja o nagłej śmierci „Many” była zupełnym zaskoczeniem, zwłaszcza w obliczu jego niedawnej aktywności artystycznej w mediach społecznościowych. Obserwatorzy zaznaczali, że wnosił do programu znacznie więcej niż typowi uczestnicy. Doceniali jego szczerość, ogromną wrażliwość oraz unikalne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Dla sympatyków formatu pozostanie on bez wątpienia jedną z najbardziej wyróżniających się twarzy „Chłopaków do wzięcia”.
Czytaj także: Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" ma obrzęk mózgu. Walczy też z podwójnym widzeniem