Misheel Jargalsaikhan o niewielkich zarobkach w "Rodzinie zastępczej". "To był hardcore"

2026-04-30 13:56

Misheel Jargalsaikhan pojawiła się na imprezie promującej Warsaw Music Festival. W rozmowie z Eską wróciła wspomnieniami do lat spędzonych na planie serialu "Rodzina zastępcza". Aktorka odniosła się przy tym do słów Bartosza Obuchowicza, potwierdzając, że w tamtym czasie nie funkcjonowały jasno określone standardy, a wynagrodzenia dziecięcych aktorów nie były wysokie. Jak podkreśliła, wbrew powszechnym wyobrażeniom, jej zarobki wcale nie były tak duże, jak mogłoby się wydawać.

Warsaw Music Festival to nowe wydarzenie na kulturalnej mapie Warszawy, wyróżniające się formułą odmienną od popularnych imprez muzycznych w Polsce. Organizatorzy zaplanowali aż trzy dni zabawy w rytmie największych tanecznych hitów: 13, 17 i 20 czerwca, a punktem kulminacyjnym WMF będzie występ grupy Black Eyed Peas. Impreza promująca festiwal przyciągnęła liczne grono celebrytów. Na ściance pojawili się m.in. artyści związani z wydarzeniem, tacy jak Kasia oraz Kalwi & Remi, przedstawiciele świata muzyki, w tym Kuba Szmajkowski, a także osoby spoza branży muzycznej, jak Misheel Jargalsaikhan.

Misheel Jargalsaikhan zdobyła popularność jako dziecko, wcielając się w rolę Zosi w serialu "Rodzina zastępcza". Do obsady dołączyła, mając zaledwie dziewięć lat. Dziś rozwija się zawodowo w zupełnie innym kierunku, a mianowicie zajmuje się medycyną naturalną i właśnie otwiera nowy salon. W rozmowie z Eską 37-latka wróciła wspomnieniami do czasu spędzonego na planie produkcji, przyznając, że powszechne wyobrażenia na temat zarobków dziecięcych aktorów często mijają się z rzeczywistością.

Misheel Jargalsaikhan zajmuje się dziś medycyną naturalną. Zrezygnuj z jednej rzeczy, a odmienisz swoje zdrowie 

Misheel Jargalsaikhan o zarobkach

Jakiś czas temu Bartosz Obuchowicz w rozmowie z Kubą Wojewódzkim opowiedział o realiach pracy przy serialu "Na dobre i na złe". Niemający wówczas agenta dziecięcy aktor miał zarabiać śmieszne sumy za długie godziny spędzone na planie kultowej, emitowanej do dziś produkcji. Misheel Jargalsaikhan potwierdziła jego słowa. Jak zdradziła, sama zarabiała niewiele, choć wszystkim wydawało się, że pracując w telewizji, jest bardzo bogata. 

Tak, w tamtych czasach były zupełnie inne realia pracy na planie. Tak jak Bartek wspomniał, zaczynaliśmy plan o 6:00, a kończyliśmy o 24:00, więc to jest dla 9-letniego dziecka hardcore. Nikt jednak tego tak nie odbierał, bo dla nas to było normalne, że tak wygląda praca na planie. Nie chowam z tego powodu urazy do produkcji. Fakt, że wielu osobom wydaje się, że w tamtych czasach te zarobki w telewizji były wyższe, a wcale nie były. Nie narzekam, bo co było, to było. Cudowne wspomnienia, wspaniałe wartości, które wyniosłam z tego serialu, z relacji z tymi osobami, genialnymi aktorami - powiedziała w rozmowie z Eską.