Michael Jackson nie żyje od lat, ale skandale dalej trwają. Rodzeństwo, które oskarżyło go o molestowanie, przegrywa w sądzie

Eddie, Dominic, Aldo i Marie-Nicole Cascio od najmłodszych lat należeli do grona przyjaciół "Króla Popu". Choć Michael Jackson zmarł w 2009 roku, echa skandali związanych z zarzutami wykorzystywania seksualnego dzieci do dziś nie milkną. Rodzeństwo oskarżyło gwiazdora o molestowanie, jednak sąd oddalił ich pozew w sprawie zawartej przed laty ugody.

Michael Jackson w kapeluszu i białej marynarce uśmiecha się patrząc w bok. O procesie muzyka przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: AKPA Michael Jackson na przestrzeni lat. NIEWIARYGODNE, jak zmieniał się król muzyki pop!

Michael Jackson miał wiele skandali. Dzieci znajomego oskarżyły go o molestowanie

Procesy dotyczące zarzutów wykorzystywania dzieci przez jednego z najsłynniejszych muzyków wszech czasów śledził cały świat. Michael Jackson konsekwentnie podtrzymywał, że jest niewinny, aż zupełnie niespodziewanie zmarł w 2009 roku. Jego śmierć również przyniosła zresztą wieloletnie procesy sądowe.

W maju 2026 roku rodzeństwo Cascio, dzieci zaprzyjaźnionego z gwiazdorem menadżera prestiżowego hotelu, postanowiło zabrać głos. W programie "60 minutes" Eddie, Dominic, Aldo i Marie-Nicole Cascio wprost nazwali Jacksona potworem i osobą, która była kimś zupełnie innym, niż wydawało się milionom fanów. Jedynie ich najstarszy brat - Frank - nie zgodził się z oskarżeniami.

Dorośli już mężczyźni i kobieta twierdzą, że w wieku od siedmiu do dziesięciu lat byli wykorzystywani seksualnie przez piosenkarza, który zastraszał ich przykrymi konsekwencjami, jeśli komukolwiek wyznają prawdę. Początkowo, cała sytuacja wyglądała niewinnie - Michael Jackson zabierał dzieci znajomego na koncerty i za kulisy swojej wielkiej kariery, ale tak naprawdę, stopniowo miał oswajać je ze zdecydowanie zbyt bliskimi kontaktami fizycznymi. Co więcej, rodzeństwo twierdzi, że każde z nich myślało, że zostało skrzywdzone jako jedyne i dlatego wszyscy bronili dawniej Jacksona przed medialnym ostrzałem.

Cascio twierdzą, że ugoda jest nieważna. Sąd zdecydował inaczej

Pierwsze zarzuty ze strony rodziny Cascio wybrzmiały publicznie już w 2019 roku. Po premierze kontrowersyjnego dokumentu HBO spadkobiercy gwiazdora zawarli z rodzeństwem ugodę finansową. Nie przyznając jawnie tego, że Michael Jackson faktycznie dopuścił się karalnych czynów wobec maluchów w latach 80. i 90., wypłacono im w sumie 3,5 miliona dolarów. Teraz Cascio twierdzą, że siedem lat temu zostali zmanipulowani i z tego powodu podpisana umowa jest nieważna.

Sprawa trafiła do sądu, który odrzucił ich zdanie, najwidoczniej podzielając liczne wątpliwości, które pojawiły się wokół słów rodzeństwa. Jak podaje magazyn "Billboard", 12 sierpnia kalifornijski sędzia Hernán D Vera uznał, że choć zarzuty względem nieżyjącego gwiazdora są przerażające, zapisy ugody z 2019 roku wciąż obowiązują. Postępowaniem zamiast wymiaru sprawiedliwości powinien zatem zająć się arbiter pomiędzy rodziną Cascio a spadkobiercami Jacksona. Obie strony nie skomentowały jeszcze publicznie tej decyzji.

Sonda
Czy wierzysz w to, że Michael Jackson był pedofilem?
Nocna impreza uczestników "Tańca z gwiazdami". Mandaryna czarowała Miszczaka

Rolki