Mandaryna choruje na cukrzycę typu 1. Chorobę wykryto u niej w 2003 roku, gdy była w ciąży z córką Fabienne. Artystka pokazuje, że nawet z takim obciążeniem można żyć aktywnie. Regularnie koncertuje, prowadzi warsztaty taneczne, a od września możemy podziwiać ją na parkiecie "Tańca z Gwiazdami". W ostatnim odcinku show gwiazda otworzyła się na temat cukrzycy, poświęcając jej materiał ENG. Za kulisami, w rozmowie z serwisem ESKA.pl, podkreśliła, że na przestrzeni tych dwóch dekad, od kiedy u niej zdiagnozowano chorobę, świadomość Polaków znacznie wzrosła.
Bardzo, bardzo się zmieniła. Dużo większa świadomość jest w szkołach. Jeszcze musimy nad tym popracować, bo nie jest jeszcze idealnie, natomiast jesteśmy o wiele, wiele kroków do przodu i ludzie już nie boją się tej choroby. Trochę więcej o niej wiedzą. I też chorzy otwarcie o tym mówią, jak obsługiwać taką chorobę. Ja też, jeśli współpracuję z kimś, to też im mówię: „Jeśli czuję się tak, to znaczy to, a jeśli tak, to to”. Naprawdę to jest spore wyzwanie, ale też można to wszystko ogarnąć - powiedziała.
Artystka zdradziła nam też, jak zareagowała na diagnozę w 2003 roku. To był dla niej wielki szok!
Mandaryna o diagnozie: "Byłam zaskoczona"
Artystka wyznała, że zdiagnozowanie cukrzycy było dla niej ogromnym zaskoczeniem. Piosenkarka prowadziła aktywny tryb życia i niewiele wiedziała na temat samej choroby.
Tak, nie będę tutaj cytować tego, co powiedziałam, natomiast byłam zaskoczona, że akurat ja. Natomiast to już mówiłam wiele razy, że ze wszystkich ludzi, których znam, mi najbliższych, najlepiej, że to jestem ja - dodała.
Podobnie zaskoczona była Roksana Węgiel.
Miałam rzeczywiście moment, kiedy mój organizm powiedział stop i to było potrzebne, bo faktycznie ogarnęłam się i zrozumiałam, że to nie są przelewki. Wypierałam tę chorobę. Dowiedziałam się o cukrzycy przez przypadek, gdy zrobiłam badania kontrolne po "Tańcu z gwiazdami". To był duży wysiłek - treningi przez trzy miesiące dzień w dzień, więc stwierdziłam, że zrobię sobie takie badania. Wtedy wyszło, że mam cukrzycę typu pierwszego. Określenie tego typu zajęło chwilę. Nie spodziewałam się tego - to było dla mnie szokujące. Świadomie żyję z tym pół roku, bo wtedy odkryłam, że zmagam się z tą chorobą i cały czas uczę się życia z cukrzycą. Na pewno jestem na innym poziomie niż te pół rok temu. (...) To jest choroba, która postępuje, ale jeśli o siebie dbamy i zdrowo żyjemy, przyjmujemy dobrane pod nas dawki insuliny, to da się z tym żyć. To nie jest choroba, który musi ograniczać. Powikłania są okropne, ale żeby do nich nie doszło, trzeba o siebie dbać - opowiedziała w wywiadzie dla ESKA.pl.