Spis treści
Trzecia edycja "Królowej przetrwania" była dla Małgorzaty Rozenek debiutem. Poprzednie dwa sezony prowadził Izuagbe "Izu" Ugonoh, który jednak pożegnał się z produkcją i zastąpiła go właśnie "Perfekcyjna". Sęk w tym, że wielu widzów coraz bardziej tęskni za Izu, a postawa pani Rozenek budzi coraz większe wątpliwości. Zarzuca się jej m.in. rażącą stronniczość.
"Królowa przetrwania" - Małgorzata Rozenek niesprawiedliwie traktuje uczestniczki?
Już od dobrych kilku odcinków komentarze są jednoznaczne - Małgorzata Rozenek nie sprawdza się w roli prowadzącej "Królowej przetrwania". Zdaniem wielu widzów celebrytka nie potrafi zapanować nad uczestniczkami, które stale skaczą sobie do gardeł i wprowadzają coraz bardziej toksyczną, nieprzyjemną atmosferę. Zdaniem fanów formatu prowadząca jest od tego, by zapobiegać eskalacji niepotrzebnych konfliktów i studzić emocje uczestniczek, gdy te za bardzo się zagalopują.
Momentem kulminacyjnym był odcinek, w którym dziewczyny czytały z kartek najbardziej krytyczne opinie na swój temat. W sieci posypały się komentarze krytykujące Małgorzatę Rozenek, która zamiast zainterweniować, pozwalała, by kandydatki na Królową przetrwania obrzucały się błotem, a wywołana przez Karolinę Pajączkowską, której zdaniem sytuacja wymknęła się spod kontroli, odpowiedziała krótko: "Musimy rozmawiać". No owszem, musimy, ale to W JAKI SPOSÓB to robimy jest jednak kluczowe.
PRZECZYTAJ TEŻ: Szok w "Królowej przetrwania". Widzowie zachwyceni postawą jednej z uczestniczek. "Poryczałem się"
"Królowa przetrwania" - Małgorzata Rozenek tym razem przesadziła
Jedną z najbardziej kontrowersyjnych uczestniczek tegorocznej edycji "Królowej przetrwania" jest Ilona Felicjańska, która po latach zmagań z uzależnieniem od alkoholu "odnalazła Boga w sercu" i obnosi się ze swą wiarą i stylem życia, jakby losy świata od tego zależały. Stało się to obiektem żartów lwiej części widzów, którzy zarzucają jej zresztą hipokryzję. Sama Ilona przyznała, że wchodząc do programu (gdzie obgaduje niemal wszystkie uczestniczki) musiała "odłożyć swoje miłosierdzie" - tu krytyka jest uzasadniona, w końcu miłosiernym to się jest, a nie bywa. Niemniej opinie widzów to jedno, a postawa prowadzącej - która z założenia powinna być bezstronna - to drugie.
W najnowszym odcinku "Królowej przetrwania" Ilona wygrała złoty bilet do finału, ale kosztem wyeliminowania dwóch uczestniczek. Wybrała Agę i Monikę. Przy drugiej z kobiet rzuciła argumentem, że Monika sama wspominała, że chciałaby już wrócić do domu, więc postanowiła wyświadczyć jej przysługę. Małgorzata Rozenek skomentowała wówczas - zdaniem wielu widzów kąśliwie - że Ilona "odnalazła swoje miłosierdzie". Dla widzów przed telewizorami była to kropla, która przelała czarę goryczy.
Komentarz Pani prowadzącej żenujący. Jaka by nie była Pani Ilona to czasem warto zachować pewne uwagi dla siebie. Nie wiem co kierowało produkcją aby zmienić prowadzącego ale mam nadzieję że dojdą do wniosku że to był jednak błąd.
Zmiana prowadzącej na wczoraj. Komentarze i stronniczość wyszły poza skalę.. strasznie źle ogląda się ten sezon.
Komentarz prowadzącej trochę nie na miejscu.
- czytamy w komentarzach.
"Królowa przetrwania" - kiedy finał 3. edycji?
Trzecia "Królowa przetrwania" liczy łącznie 12 odcinków, co oznacza, że przed nami już tylko wielki finał. Ostatni odcinek zadebiutuje w środę 20 maja.
PRZECZYTAJ TEŻ: Uczestnik "Love is Blind" próbował zabić swoją żonę. Poznali się w programie Netflixa