Spis treści
70. Konkurs Piosenki Eurowizji - choć jubileuszowy, odbywa się w napiętej atmosferze i z najgorszą frekwencją uczestników od 23 lat. Impreza w Wiedniu dopiero się rozpoczęła, a już pojawił się szereg kontrowersji związanych z udziałem Izraela. Podczas pierwszego półfinału protestujących przeciwko startowi kraju wyprowadziła ochrona, ale to nie koniec problemów. Zapis z występu, na którym słychać propalestyńskie hasła, został zmieniony przed umieszczeniem w sieci.
Protestujący wyprowadzeni z areny w półfinale
W czasie pierwszego półfinału ze strony publiczności nie zabrakło oznak niezadowolenia z udziału Izraela w koncercie. Kiedy rozpoczął się występ tej reprezentacji, w przekazie telewizyjnym słyszane były okrzyki "Wolna Palestyna" i "Nie ma miejsca dla ludobójstwa". Wkrótce media społecznościowe obiegły nagrania, na których widać, jak ochrona Wiener Stadthalle i austriacka policja siłą wyprowadzają protestujące osoby na zewnątrz. Po zajściu Europejska Unia Nadawców (EBU) i organizująca jubileuszową Eurowizję telewizja ORF opublikowały wspólny komunikat, potwierdzając wyprowadzenie czterech osób z widowni.
"W pierwszym półfinale 70. Konkursu Piosenki Eurowizji 10 tysięcy fanów w Wiener Stadthalle powitało każdego artystę entuzjastycznie. Jak wcześniej ogłoszono, ORF transmituje na żywo czysty dźwięk z mikrofonów na widowni przed i w trakcie każdego występu. Jeden widz, blisko mikrofonu, głośno wyraził swoje opinie, kiedy artysta z Izraela rozpoczął występ, co było słychać w przekazie na żywo. Został wyprowadzony przez ochronę za dalsze przeszkadzanie widowni. Trzy inne osoby również zostały wyprowadzone z areny przez ochronę za zakłócające spokój zachowanie" - czytamy.
Eurowizja 2026: występ Izraela edytowany przed wrzuceniem do Internetu
Wyprowadzenie propalestyńskich protestujących z hali, w której odbywa się w tym tygodniu Eurowizja 2026, nie zakończyło kontrowersji. Po każdym występie w półfinale jego nagranie trafiało na oficjalny kanał Konkursu Piosenki Eurowizji w serwisie YouTube. Jak się okazało, początkową część dźwięku w występie Izraela wymieniono na zapis audio z próby generalnej, którą oceniali jurorzy. Europejska Unia Nadawców nie zamieściła o tym stosownej informacji w opisie wideo, choć robiła tak, kiedy w przeszłości również niektóre zakłócone występy, np. w 2018 roku w przypadku Wielkiej Brytanii, zastąpiono zapisem z próby.
Austria odmawia cenzurowania transmisji na żywo
13 maja, podczas konferencji prasowej z austriackimi gospodarzami, padły pytania o zajście w pierwszym półfinale. Austriacka telewizja ORF potwierdziła, że za internetowe profile Eurowizji odpowiada EBU i to ona odgórnie zdecydowała o zmianie - lub jak wręcz piszą internauci - cenzurze zapisu audio. W odpowiedzi na pytanie dziennikarza z Izraela, Dyrektor Programowa ORF - Stefanie Groiss-Horowitz, zaznaczyła jednak, że technologii zagłuszającej buczenie podczas kolejnych koncertów nie będzie. Austriacka telewizja publiczna, która w 2015 roku zebrała krytykę za używanie sztucznych oklasków ze względu na obecność Rosji, postanowiła tym razem nie ingerować w ogóle w to, co słyszą widzowie przed ekranami, i zamierza trzymać się tej decyzji aż do Wielkiego Finału w sobotę.