Spis treści
Życie Mai Hyży to od dawna prawdziwy zdrowotny rollercoaster, a sala operacyjna stała się dla niej drugą sceną. Piosenkarka od lat zmaga się z rzadką chorobą Otto-Chrobaka, która wymusza na niej kolejne zabiegi ortopedyczne i walkę o każdy krok. Jednak tym razem powód wizyty w szpitalu był czysto estetyczny. Gwiazda postanowiła zadbać o siebie, oddalając na chwilę myśli o problemach zdrowotnych.
Maja Hyży przeszła wiele operacji. W tym operację plastyczną
To nie pierwszy raz, kiedy artystka decyduje się na poprawki w swoim wyglądzie. Już w październiku 2024 roku Maja zafundowała sobie tzw. "mommy make-over". Wtedy na tapecie był biust, który wymagał interwencji po okresie karmienia piersią. Piosenkarka otwarcie przyznała, że dieta i treningi nie przynosiły oczekiwanych efektów, dlatego postawiła na medycynę estetyczną, by znów poczuć się komfortowo we własnym ciele.
Teraz przyszedł czas na kolejny akt tej metamorfozy. Pod koniec lutego 2026 roku Hyży zameldowała się w klinice doktora Marka Szczyta. Cel? Plastyka brzucha. Celebrytka nie kryła ekscytacji, choć stres dawał się we znaki. Tuż po wybudzeniu z narkozy opublikowała w sieci materiał, na którym widać, że jest jeszcze mocno senna, ale zadowolona z podjętej decyzji.
Szczere wyznanie Mai Hyży przed zabiegiem
Brzuch, który dał życie czwórce dzieci, dziś oddaję w dobre ręce. Jestem już w klinice. Za chwilę operacja. Bo jestem mamą. A mama też ma prawo być zaopiekowana. Wracam silniejsza. Widzimy się po drugiej stronie - pisała Hyży na swoim instagramowym profilu.
Artystka przyznała na InstaStory, że oglądanie efektów "przed i po" u innych pacjentów dodało jej odwagi. Mimo to emocje przed wejściem do kliniki były ogromne, co jest zupełnie zrozumiałe przy takiej procedurze.
Nie ukrywam, że jestem bardzo zestresowana, wyjątkowo, jak nie ja. (...) Przecierpię, zrobię to dla siebie, żebym była zadowolona, szczęśliwa. I piękna! - mówiła piosenkarka.
Zobacz także: Maja Hyży przeszła operację. Piosenkarka poprawiła sobie "matczyny biust"
Fani nie musieli długo czekać na znak życia. Piosenkarka odezwała się do nich krótko po zabiegu, zapewniając, że wszystko poszło zgodnie z planem, choć sił na długie rozmowy jeszcze jej brakowało.
Cześć kochani, dobry wieczór, jestem już po, jestem na swojej sali. Nie będę gadać więcej, bo nie mam siły - przekazała fanom.
Zobacz także: Maja Hyży na obcasach i o kulach! Tak pokazała się na premierze. Ukochany podał pomocną dłoń
Zobacz więcej zdjęć. 14-letnia Zosia Cieszyńska znów na ustach internautów. Poszło o strój! Zbyt wyzywający?