Liber zarabia krocie na piosenkach Sylwii Grzeszczak. "Ten duet to jest już taka klasyka"

2026-05-25 13:11

Liber i Sylwia Grzeszczak, chociaż nie są już małżeństwem, nie zrezygnowali ze wspólnej pracy w studiu nagraniowym. W rozmowie z serwisem ESKA.pl autor tekstów piosenek i raper opowiedział o kulisach pracy ze swoją byłą małżonką. Jak przyznał, to właśnie na kawałkach z jej repertuaru zarabia najwięcej. W bliskim gronie Piotrowski nazywany jest - uwaga - "królem ZAiKS-u".

Sylwia Grzeszczak i Liber to jedno z najbardziej elektryzujących połączeń w świecie polskiego popu. Wokalistka i raper przez wiele lat tworzyli duet nie tylko na scenie, ale również w życiu prywatnym, a owocem ich miłości jest córka Bogna. We wrześniu 2023 roku niespodziewanie poinformowali o rozstaniu. Dziś oboje są w szczęśliwych relacjach i kontynuują współpracę artystyczną. Liber był gościem Grzeszczak podczas jej wielkiej trasy koncertowej "było sobie marzenie tour". Cały czas tworzy też dla niej piosenki.

Ja nigdy nie chciałam toczyć jakiegoś boju, jeśli chodzi o wszystkich ludzi. Gdy weszłam do show-biznesu, zawsze przerażało mnie to, że ktoś tam psioczył na kogoś i wolałam zajmować się pracą, skupić się na tym. Nie miałam potrzeby gadać o pierdołach, o różnych rzeczach wokół, zwyczajnie nie miałam na to czasu. Miałam, co robić, zajmowałam się swoimi hiciorami. (...) Albo robisz to, albo robisz to. Jeśli ktoś potrzebuje gadać, niech sobie gada, ja się zajmuję swoimi priorytetami. (...) Doszła do mnie informacja, widzę, jak ludzie reagują, kiedy wychodzimy razem, że jako była para jesteśmy w stanie naprawdę szanować się na scenie i prywatnie. Mamy dziecko, więc nie wyobrażam sobie, żeby tutaj coś było nie tak - mówiła nam w rozmowie Sylwia.

Liber zarabia krocie na hitach Grzeszczak 

Artysta, nazywany w swoim gronie "królem ZAiKS-u", wyznał w rozmowie z serwisem Eska.pl, iż to właśnie na współpracy z byłą żoną zarabia najwięcej. Najpopularniejszym numerem w jego katalogu pozostaje "Co z nami będzie?". Liber nie narzeka na coroczne rozliczenia właśnie z ZAiKS-u. 

Tak, faktycznie, ten dorobek jako autora tekstów jest spory. To głównie za sprawą wieloletniej współpracy z Sylwią. Trudno powiedzieć [na której z piosenek zarobiłem najwięcej]. To są utwory, które mniej więcej przynoszą tyle samo korzyści finansowych - wyznał w rozmowie z serwisem ESKA.pl.

Liber Polsat Hit Festiwal

Liber o Grzeszczak

Liber otwarcie przyznał, że dzięki piosenkom, które stworzył dla innych - głównie Sylwii - dziś żyje na bardzo dobrym poziomie. Nie jest jednak w stanie wskazać, która z piosenek generuje największe przychody.

Jestem bardzo zadowolony, nie mogę narzekać. Naprawdę nie mogę narzekać. Stworzyliśmy bardzo dużo tych przebojów. Nawet dwa lata temu "Och i ach", który dobija do stu milionów. I okazuje, że wiesz, że już mogłoby się to skończyć, a dalej działa. Dwa lata temu to jest całkiem niedawno, bardzo niedawno. (...) Wszystkie takie przeboje największe przynoszą porównywalne korzyści. Taka ciekawostka - z mojej twórczości cały czas numerem jeden jest singiel "Co z nami będzie?". Mogę zdradzić, że współpracujemy i kilka moich dobrych tekstów leży do wykończenia - powiedział w rozmowie z Maksem Kluziewiczem dla ESKA.pl. 

Artysta podkreślił, iż jego duet z Grzeszczak to już historia polskiej popkultury, z czego jest bardzo zadowolony. Cały czas - mimo rozwodu - kontynuują współpracę.

Myślę, że ten duet twórczy to jest już taka klasyka. Przeszło to już do klasyki i to działa po prostu. I jeżeli to działa, no to też staramy się to dalej co jakiś czas kontynuować i mam nadzieję, że jeszcze zadziała parę razy. To jest duża część naszego muzycznego życia, nie? Tak że ja jestem z tego bardzo zadowolony. No i bardzo się cieszę, że dużo utworów ma cały czas swoje życie. To nie są utwory, które znikają, to są już takie evergreeny, fajnie - dodał.