Książulo na czarnej liście hoteli Gołębiewski. Szokujący finał głośnej afery

2026-07-03 17:56

Szymon Nyczke był przekonany, że otrzymał kategoryczny zakaz wstępu do wszystkich obiektów znanej sieci. Youtuber zaprezentował pismo, z którego wynikało, że figuruje jako osoba niepożądana, a dokument trafił na biurka dyrektorów. Gdy zadzwonił na infolinię, odmówiono mu wynajęcia pokoju. Mimo to influencer postanowił tam pojechać. Finał sprawy jest naprawdę zaskakujący!

W końcówce czerwca 2026 r. Książulo, czyli Szymon Nyczke, zamieścił na platformie YouTube relację z pobytu w nowo uruchomionym hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Za apartament zapłacił niemal 5 tys. zł, po czym był niezwykle mocno rozczarowany.

Sonda
Jesteś fanem/ką Książula?

Szczegóły afery na linii Książulo i hotele Gołębiewski

W opublikowanym wideo twórca punktował awarię klimatyzacji w trakcie największych upałów, żółtą wodę lecącą z kranu i bardzo drogi room service. Książulo złożył oficjalną reklamację, którą obiekt rozpatrzył pozytywnie, oddając mu całą kwotę. Chwilę później okazało się, że dostał on całkowity zakaz wstępu do hoteli sieci Gołębiewski!

W swoim świeżym materiale youtuber ujawnił, że skontaktował się z nim pracownik powiązany z jednym z hoteli Gołębiewski. Informator przesłał mu fotografię oficjalnego pisma, które trafiło wyłącznie na biurka dyrektorów. Youtuber natychmiast wrzucił te dokumenty na swoje instagramowe konto. Z ich treści jasno wynikało, że figuruje on w rejestrze „osób niepożądanych”, co oznaczało kategoryczny zakaz wchodzenia na teren tych ośrodków. Powodem blokady miało być rzekome złamanie zaktualizowanego regulaminu, wprowadzonego w życie 7 lipca 2025 r.

Nie przegap: Mamy wyciek z planu "Ranczo"! Chodzi o Olbrychskiego

"Mam zakaz wjazdu do Gołębiewskiego"

- rzucił wprost do kamery sam Książulo.

Aby sprawdzić wiarygodność dokumentu, Książulo od razu zadzwonił do hotelu Gołębiewski. Na infolinii próbował po prostu zarezerwować dla siebie pokój.

Chciałbym zapytać, czy jest dostępny pokój.

- zapytał infuencer na infolinii.

Przepraszam, że pan tak długo czekał, ale tutaj, szanowny panie, decyzją hotelu nie można przyjąć pana rezerwacji, ani świadczyć usług hotelowych

- usłyszał.

Mimo zakazu Książulo bawił się w parku wodnym hotelu Gołębiewski

Pewny siebie Książulo zjawił się jednak w parku wodnym w Mikołajkach należącym do sieci Gołębiewski. Zdecydował się na zjazd popularną „cebulą”. Ku własnemu zdziwieniu, wpuszczono go bez trudu. „Może komunikacja u nich nie działa?” - zastanawiał się z ironią. Youtuber swobodnie skorzystał z dostępnych atrakcji, ale wkrótce okazało się, że na miejscu wydarzyło się coś znacznie istotniejszego.

Czytaj także: Zofia Zborowska wozi dzieci wypasionym rowerem. Kosztował tyle, co samochód rodzinny!

Twórca spotkał się w restauracji z dyrektorką i szefem całej sieci, Jarosławem Gołębiewskim. Po tych rozmowach na szczycie nagle „stał się cud”. Nazwisko influencera błyskawicznie wyparowało z czarnej listy obowiązującej w hotelach Gołębiewski.

Jak przebiegło spotkanie Książula i właściciela hoteli Gołębiewski?

Twórca zdradził widzom, że uzyskał zapewnienie o braku jakichkolwiek zakazów na jego nazwisko. Wówczas postanowił ponownie wykręcić numer na infolinię. Tym razem konsultant zapewnił go, że bez najmniejszego problemu zrealizuje swoją rezerwację w obiekcie!

Wiele wskazuje, że kwestię wpisania go do rejestru „osób niepożądanych” w pełni załagodzono. Czy to już absolutny koniec tego konfliktu, a może czeka nas wkrótce ciąg dalszy?

Zobacz też: Włoska noc u Stefano Terrazzino. Tancerz urządził fiestę w Warszawie. Wiele gwiazd

DODA I SMOLASTY O SINGLU NIE ŻAŁUJĘ I ZNAJOMOŚCI Z KSIĄŻULO
Sonda
Jesteś fanem/ką Książula?