Kim Kardashian wpłaciła kaucję za skazanego na śmierć. Po 30 latach będzie walczył o uniewinnienie

2026-05-25 11:44

Wiele czołowych gwiazd amerykańskiego show-biznesu angażuje się w ważne sprawy społeczne. Kim Kardashian wielokrotnie wstawiała się za skazańcami w celach śmierci, co do których istnieją podejrzenia niesłusznego wyroku. Ostatnio celebrytka wpłaciła poręczenie w imieniu Richarda Glossipa, która od lat dzieli Amerykę w temacie kary śmierci.

Kim Kardashian

i

Autor: Fred Duval/ Shutterstock

Kim Kardashian jako aktywistka. Wspiera niewinnie skazanych

Amerykańskie gwiazdy często wspierają inicjatywy dobroczynne, akcje feministyczne, sportowe czy na rzecz społeczności LGBT+. Wśród wszystkich tych działań wyróżnia się Kim Kardashian, która od lat angażuje się w sprawy osób skazanych w USA na karę śmierci, co do których istnieją poważne wątpliwości w kwestii winy oraz sprawiedliwego procesu.

Po ostatnim odwołaniu egzekucji w stanie Tennessee 45-letnia gwiazda z klanu Kardashianów stwierdziła, że "interweniował Bóg". Celebrytka należy do grona 130 tysięcy osób, które jeszcze przed nieudanym podaniem śmiertelnego zastrzyku wezwały do zawieszenia wykonania kary w związku z wątpliwościami wokół winy skazanego. W ubiegłym roku nie brakowało też kontrowersji, kiedy Kim Kardashian omyłkowo udostępniła w sieci zdjęcia nie tego osadzonego, którego miała na myśli w swojej wypowiedzi. Jedno jest pewne: celebrytka działa w kontrowersyjnym temacie i jak właśnie pokazała, nie odstraszają jej finansowe koszty.

Richard Glossip wyszedł z celi śmierci. Kaucję wpłaciła gwiazda z klanu Kardashianów

Sprawa 63-latka skazanego na śmierć w Oklahomie za zabójstwo na zlecenie stale emocjonuje amerykańską opinię publiczną. Richard Glossip otrzymał najwyższy wymiar kary za rzekome wynajęcie mordercy, by pozbyć się swojego szefa - właściciela lokalnego motelu. Do zbrodni doszło w 1997 roku, a na mocy zeznań bezpośredniego sprawcy - płatnego mordercy, Glossip usłyszał najsurowszy wyrok siedem lat później. Sądowa batalia trwała dekadami; mężczyzna trzykrotnie zjadł tradycyjny ostatni posiłek, za każdym razem unikając egzekucji dzięki odroczeniom. Oprócz celebrytki sprawę nagłośniło też wielu polityków i ostatecznie na jaw wyszło wiele uchybień w kwestii zeznań kluczowego świadka, tj. sprawcy zabójstwa, który w zamian za obciążające zeznania otrzymał łagodniejszy wyrok - dożywocie.

Wobec poważnych podejrzeń o manipulacje w śledztwie i brak jakichkolwiek dowodów obciążających Glossipa, w 2025 roku Sąd Najwyższy USA unieważnił wyrok skazujący. Decyzją sądów stanowych, 63-letni obecnie mężczyzna opuścił właśnie więzienie za poręczeniem majątkowym w wysokości pół miliona dolarów. W praktyce, musiał zapłacić ok. 10% tej sumy. Jak donosi prasa, całą kwotę osobiście pokryła Kim Kardashian, na bieżąco zainteresowana sprawą. Teraz przez Richardem Glossipem kolejny proces, w którym liczy on na uniewinnienie i ostatecznie potwierdzenie, że został wrobiony przez współpracę śledczych z uzależnionym od nielegalnych substancji bandytą. Prokuratura dalej stawia mu zarzut zlecenia morderstwa, ale zrezygnowała z domagania się kary śmierci.

ZOBACZ TEŻ: Jessie J ogłosiła, że jest już zdrowa. Artystka pokonała raka!

Sonda
Czy jesteś za karą śmierci?
Potężny atak Rosji na Kijów. "Ściana ognia, wszystko w płomieniach"