Nowa edycja "Tańca z gwiazdami" dostarcza widzom ogromnych emocji. Do programu powrócili dawno niewidziani tancerze, m.in. Hanna Żudziewicz, Klaudia Rąba czy Jacek Jeschke. Bez wątpienia największym zaskoczeniem okazał się jednak powrót Stefano Terrazzino - prawdziwej legendy formatu i jurora programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Za kulisami finału poprzedniej, jubileuszowej odsłony show, tancerz wyznał w rozmowie z Eską, że istnieje kilka nazwisk, dla których rozważyłby ponowne pojawienie się w roli trenera. Jak widać, jedną z takich osób okazała się Emilia Komarnicka.
Terrazzino to absolutny rekordzista, jeśli chodzi o liczbę Kryształowych Kul w kolekcji. Gwiazdor może pochwalić się aż czterema statuetkami, które wywalczył z Kingą Rusin, Agatą Kuleszą, Anetą Zając i Agnieszką Sienkiewicz. Mimo tak ogromnego doświadczenia i statusu ikony, postanowił raz jeszcze podjąć wyzwanie i sprawdzić swoje siły w rywalizacji. Co ciekawe, jedną z osób oceniających występy szkolonej przez niego Komarnickiej jest Rafał Maserak - wieloletni kolega po fachu, z którym Stefano wielokrotnie konkurował o zwycięstwo, stając ramię w ramię w wielkich finałach show. W rozmowie z Eską juror wypowiedział się na temat oceniania dawnego rywala.
Rafał Maserak o powrocie Stefano Terrazzino
Jak na powrót Stefano Terrazzino zapatruje się Rafał Maserak, niegdyś tancerz, a od dwóch lat juror w show Polsatu? Tancerz, który niejednokrotnie stawał w szranki z kolegą po fachu, wypowiedział się na jego temat w rozmowie z Eską. Profesjonalista podkreślił, że przyznając noty, skupia się na gwieździe, czyli Emilii Komarnickiej.
Czy czułem się skrępowany? Nie. Tutaj raczej patrzymy i oceniamy gwiazdę, choć mogę powiedzieć, że zacząłem patrzeć na całość pary. Na takim poziomie, kiedy pary naprawdę są dobre, patrzy się na jakość pary, a nie tylko i wyłącznie na gwiazdę. Nie skupiam się na Stefano, tylko na parze, z naciskiem na Emilię - wyjawił.