Karolina Pajączkowska zdobyła się na trudne wyznanie. Opowiedziała o koszmarze z dzieciństwa

2026-03-19 9:49

Poruszające chwile w programie "Królowa przetrwania". W jednym z najnowszych odcinków Karolina Pajączkowska zdobyła się na niezwykle osobiste i bolesne wyznanie. Uczestniczka reality show opowiedziała o dramatycznych wydarzeniach z dzieciństwa i trudnej relacji z ojcem, który trafił do więzienia po brutalnym ataku na sąsiadkę. Jej słowa wywołały ogromne emocje zarówno wśród uczestniczek programu, jak i widzów.

Szokujące słowa Karoliny Pajączkowskiej w programie "Królowa przetrwania"

Aktualna edycja "Królowej przetrwania" dostarcza odbiorcom mnóstwa wrażeń. Kobiety biorące udział w formacie muszą radzić sobie nie tylko z trudnymi wyzwaniami w tropikach, ale również z osobistymi traumami, o których nierzadko wspominają podczas obozowych pogawędek. W minionym epizodzie doszło do niezwykle poruszającego wyznania ze strony Karoliny Pajączkowskiej. Była dziennikarka zdecydowała się podzielić z koleżankami niezwykle bolesną historią, którą nosiła w sobie od wielu lat.

Zobacz też: "Królowe przetrwania" reagują na pierwszy odcinek. Maja Rutkowski nie miała powodów do zadowolenia?!

Dramat w "Królowej przetrwania". Ojciec Karoliny Pajączkowskiej trafił do więzienia za brutalny atak

Pajączkowska zdradziła, że długo biła się z myślami, zanim zdecydowała się na tak intymne, publiczne zwierzenie. Ostatecznie stwierdziła jednak, że nadszedł czas, by zrzucić z siebie to brzemię. Podzieliła się z pozostałymi dziewczynami mroczną historią dotyczącą jej ojca oraz koszmaru z czasów młodości.

Jak wyznała, gdy była dziewiętnastolatką, jej ojciec brutalnie zaatakował kobietę mieszkającą po sąsiedzku. Powodem napaści miały być niespłacone długi. Sprawa znalazła swój finał w sądzie, a mężczyzna został skazany na karę pozbawienia wolności.

Zobacz również: Była miss piękności i gwiazdą TVP. Teraz piękna dziennikarka walczy o przetrwanie w dżungli

"To chyba to jest czas, żeby to powiedzieć, wiecie, bo to ja nie jestem temu winna, a po prostu takiego miałam tatę. Jak miałam 19 lat podciął sąsiadce gardło, za co trafię do zakładu karnego. Podciął jej gardło, bo pożyczył jej pieniądze, a ona nie była w stanie ich oddać" - powiedziała w "Królowej przetrwania" Pajączkowska.

Uczestniczka programu opowiedziała również o przemocy domowej i strachu, w jakim dorastała. Przywołała wspomnienia agresywnych zachowań ojca wobec matki. Dodała, że zmuszone były często uciekać, a jej dzieciństwo upłynęło w ciągłym poczuciu zagrożenia.

Zobacz również: Zapłakana Maja Rutkowski utknęła na lotnisku! "Nie chcą mnie wpuścić, jestem deportowana"!

"Liczne terapie próbowały mi pomóc, żebym była normalna, ale jestem skrzywiona i zawsze będę, bo najpierw nas gnębił, mama od niego uciekła, więc potem zaczął gnębić i mnie. Wiemy, że gdyby ona z nim została, to byłaby na miejscu tej kobiety. Wiele razy przy nas robił krzywdę mamie, potrafił wygonić ją nagą na bruk, wyganiał nas w nocy, liczył nam czas, macie 10 sekund, żeby się ubrać i s********ć. Przeżyłam wojnę jako dziecko i dlatego na wojnie się czuję najlepszy" - wyznała Pajączkowska.

Karolina Pajączkowska chciała wybaczyć ojcu. Mężczyzna zmarł

Była gwiazda telewizji zaznaczyła, że korzystała z pomocy specjalistów, by przepracować bolesną przeszłość. Podkreśliła, że traumatyczne wydarzenia z młodości ukształtowały jej osobowość i wpłynęły na to, jak patrzy na otaczającą rzeczywistość. Pomimo tych koszmarnych doświadczeń, szukała w sobie motywacji do dalszego funkcjonowania.

Zobacz również: Wszystkie chciały być królową ścianki. Rozenek-Majdan weszła i było po wszystkim

"Ja i tak byłam w stanie, żeby mu wybaczyć to, pojednać się z nim, ale nie zdążyłam, bo umarł. Tak było ciężko go kochać. Noszę to w sobie od tak wielu lat i po prostu nie wiem, kim jestem, bo nie jest w stanie tego powieść na głos, bo ludzie będą mówili, że, że jestem tylko psychopatą, ale to taka jest prawda" - mówi w show Pajączkowska.

Pajączkowska poruszyła też temat wybaczania. Przyznała, że pomimo piekła, jakie zgotował jej rodzinie ojciec, nosiła się z zamiarem naprawienia z nim relacji. Nigdy jednak nie udało im się spotkać i porozmawiać, gdyż mężczyzna odszedł z tego świata.

"Wiele lat chciałam opowiedzieć całą swoją historię, ale bałam się, bałam się tego, że tata mnie odnajdzie i ukaże mnie za to. Dzisiaj już go nie ma na tym świecie. W końcu się nie boję. Nie chcę już udawać, nie chcę już zmieniać terapeutów i mówić, że jest ok, bo nie jest ok. Nie chcę już, żeby ludzie patrzyli na mnie jak na kogoś, kto jest silny, ale ma jakąś drugą twarz" - wyjawiła Pajączkowska.

Josie Kwaśniewska została „Królową przetrwania”! Wcześniej wygrała Love Island. Czy jej związek przetrwał?
Super Express Google News