Spis treści
Kamila Kamińska i Michał Meyer stworzyli rodzinę po planie serialu
Kamila Kamińska (36 l.) po raz pierwszy zachwyciła kinową publiczność w 2017 roku, występując w filmie Łukasza Palkowskiego "Najlepszy". Ta główna rola kobieca przyniosła jej statuetkę za profesjonalny debiut na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Szerszej publiczności telewizyjnej artystka zapadła w pamięć dzięki kreacjom w takich hitach stacji telewizyjnych jak "M jak miłość", "Diagnoza" czy popularne "Barwy szczęścia".
Wielkim przełomem był jej udział w produkcji TVN7 "Zakochani po uszy". Wcieliła się w Sylwię, która obdarzyła uczuciem Piotra, odgrywanego przez Michała Meyera (40 l.). Chociaż twórcy scenariusza rozdzielili ekranowych bohaterów, prawdziwe życie napisało zupełnie inny finał. Artyści zakochali się w sobie poza kamerami i dzisiaj tworzą wyjątkowo zgodny, szczęśliwy związek.
Na początku relacji aktorzy unikali blasku fleszy i w ogóle nie pokazywali wspólnych chwil. Z upływem czasu postanowili jednak przestać ukrywać miłość i dzisiaj z radością chwalą się swoim życiem. Owocem ich związku jest Jaśmina, urodzona 17 maja 2021 roku. Później zakochani ogłosili zaręczyny, a chociaż do ślubu nie doszło, to 22 października zeszłego roku ich rodzina powiększyła się o Witolda.
Zobacz również: Dawid Woliński ostro o kobietach karmiących piersią w restauracjach. Gilon, Kalicka i Serowska szybko zareagowały
Kamila Kamińska pokazała nagranie. Karmi piersią 5-letnią córkę
Artystka z ogromnym zaangażowaniem prowadzi swój profil na Instagramie, traktując go jako miejsce do publikowania refleksji o dzieciach. W ostatnich dniach opowiedziała o swojej własnej "mlecznej drodze".
Droga mleczna, każda, jest wyjątkowa. Nasza jest bardzo długa, statystycznie w Polsce. Zostałam mamą długokarmiacą. Hurra! Wiele godzin przytulania, przyssania, koregulacji i bliskości, ale tak samo zmęczenia, wyginania ciała w każdą stronę, zdrętwienia. Od początku mam w sobie zgodę na ten wspólny mleczny czas do samodzielnego odstawienia, który zresztą nastąpił i po pół roku powrót. Mleko się zmieniało wraz ze zmianami w nas. A pozycje i miejsca to czysta ekwilibrystyka. Jedna droga mlecza powoli się wycisza, a druga rozkwita… - napisała w opisie.
Powyższe wyznanie zostało opatrzone nagraniem, na które złożyły się fotografie aktorki w towarzystwie pociech. Znaczna część opublikowanych materiałów prezentuje bardzo osobiste sytuacje związane z laktacją. Gwiazda "Barw szczęścia" przyznaje, że dostarczała dzieciom pokarm w najróżniejszych miejscach, w tym podczas zawodowych obowiązków. Mimo że ta tematyka często prowokuje do kłótni, post gwiazdy spotkał się głównie z przychylnością internautów. Spore emocje wywołał jednak moment wideo, na którym kobieta podaje pierś nie tylko małemu chłopcu, lecz także pięcioletniej dziewczynce. Według części komentujących, wiek córki jest już zbyt zaawansowany.
Zobacz również: Kryzys Marceliny Zawadzkiej po porodzie. Gwiazda Polsatu we łzach