Jeremi Sikorski broni udziału w preselekcjach do Eurowizji: "Nie chciałbym w ten konkurs mieszać polityki"

2026-01-21 14:21

Tegoroczne preselekcje do Eurowizji od początku budzą wielkie emocje. Uczestnicy eliminacji mierzą się z falą komentarzy związanych nie tylko z muzyką, ale i aktualną sytuacją polityczną. W rozmowie z nami Jeremi Sikorski jasno postawił granicę, podkreślając, że konkurs piosenki powinien pozostać przestrzenią wolną od ideologicznych sporów.

Jeremi Sikorski jednym z uczestników preselekcji do Eurowizji

i

Autor: AKPA

Udział Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji 2026 wywołuje sporo dyskusji, zwłaszcza w kontekście napiętej sytuacji międzynarodowej. Dopuszczenie Izraela spotkało się z bojkotem eurowizyjnych fanów, jak również nadawców publicznych z kilku krajów, m.in. Hiszpanii, Holandii oraz Irlandii. Telewizja Polska zdecydowała się jednak na udział w konkursie i przeprowadzenie krajowych eliminacji. Jedną z osób, które powalczą o możliwość reprezentowania naszego kraju w Wiedniu, jest Jeremi Sikorski. Wokalista zgłosił do konkursu utwór "Cienie przeszłości". W rozmowie z Eską postanowił odnieść się do głosów sugerujących, że Eurowizja nie jest dziś miejscem wolnym od politycznych kontekstów.

To dlatego Jeremi Sikorski nie zgłosił do preselekcji hitu „Wracam”. Wyjawił powody decyzji

Jeremi Sikorski w preselekcjach do Eurowizji. Tak wspomina pracę ze Steczkowską

Jeremi Sikorski o Eurowizji 2026

W rozmowie z Maksem Kluziewiczem dla ESKA.pl Jeremi Sikorski podkreślił, że ma pełną świadomość tego, co dzieje się na świecie, jednak jego zdaniem Konkurs Piosenki Eurowizji powinien pozostać przestrzenią dla muzyki i emocji. Artysta zaznaczył, że widzowie w wielu krajach czekają na to wydarzenie właśnie po to, by oderwać się od codziennych problemów i skupić na show. Sam jest jednak przygotowany na pytania o sytuację polityczną na świecie i o to, czy miał obiekcje przed zgłoszeniem się do preselekcji w tym roku.

Mam świadomość tego, co się dzieje. Dla mnie Eurowizja opowiada o muzyce i wiem, że w każdym kraju jest wiele osób, które chcą zobaczyć ten konkurs, a my artyści jesteśmy od tego, żeby dać ludziom show, dać ludziom emocje i o tym to wszystko jest, moim zdaniem. Nie chciałbym w ten konkurs mieszać polityki. Jestem człowiekiem, osobą, która - tak mi się wydaje - twardo stąpa po ziemi, mam świadomość tego, co się dzieje - powiedział w rozmowie z ESKA.pl.