To dlatego Jeremi Sikorski nie zgłosił do preselekcji hitu „Wracam”. Wyjawił powody decyzji

2026-01-20 11:34

Jeremi Sikorski to jeden z uczestników tegorocznych preselekcji do Eurowizji. Artysta zgłosił się z utworem "Cienie przeszłości", na którego oficjalną premierę jeszcze czekamy. Dlaczego nie postawił na sprawdzony kawałek "Wracam"? Tylko u nas wyjawił powody swojej decyzji.

Jeremi Sikorski jednym z uczestników preselekcji do Eurowizji

i

Autor: AKPA

Tegoroczne preselekcje do Eurowizji budzą ogromne emocje. Ze względu na kwestie polityczne oraz dopuszczenie do udziału w konkursie Izraela z walki o możliwość reprezentowania naszego kraju zrezygnowały m.in. uznawane za faworytki Mery Spolsky i Karolina Czarnecka. Napięta sytuacja na świecie sprawiła również, że swoich zgłoszeń nie wysłały topowe gwiazdy polskiej sceny muzycznej, mimo iż wszystko wskazywało na to, że Justyna Steczkowska w 2025 roku odczarowała postrzeganie Eurowizji przez artystów z pierwszej ligi.

Jednym z najgłośniejszych nazwisk, które powalczą o reprezentowanie Polski na Eurowizji 2026, jest Jeremi Sikorski. Wokalista, niegdyś idol nastolatek, określany mianem polskiej odpowiedzi na Justina Biebera, jesienią ubiegłego roku powrócił z premierowym, autorskim materiałem. Jego singiel "Wracam" podbił serca słuchaczy w całym kraju i to właśnie oni dostrzegli w artyście godnego reprezentanta Polski w konkursie. Co ciekawe, Jeremi nie zdecydował się na zgłoszenie sprawdzonego, radiowego hitu. Zamiast pójść na skróty, postawił na zupełnie nowy utwór. Tylko u nas zdradził, co skłoniło go do takiej decyzji.

Jeremi Sikorski w preselekcjach do Eurowizji. Tak wspomina pracę ze Steczkowską

Jeremi Sikorski - preselekcje do Eurowizji 2026

Jeremi Sikorski lada moment zaprezentuje swoją eurowizyjną propozycję. Artysta zaprosił nas na plan teledysku do kawała i w rozmowie z Maksem Kluziewiczem wyjaśnił, dlaczego nie wysłał piosenki "Wracam" po angielsku, jak doradzali mu fani. Piosenkarz otwarcie przyznał, iż nie dawałaby mu ona tylu możliwości, jeśli chodzi o zaplanowanie show, co właśnie "Cienie przeszłości".

Dla mnie Eurowizja zawsze kojarzyła się z występem, który powinien kompletny, jeżeli chodzi o show. Uważam, że utwór "Wracam" nie jest do końca tą piosenką, do której mógłbym zatańczyć, zróżnicować ją na tyle, żeby była ciekawa pod kątem występu. W dniu, w którym wysyłane były zgłoszenia, spotkałem się w studiu z producentem i stworzyliśmy utwór "Cienie przeszłości", który jest bardzo zróżnicowany, tam się dużo dzieje. Chciałem pokazać wszystkie możliwości wokalne, zarówno, jeżeli chodzi o rejestr piersiowy, jak i falsety, no i opowiedzieć historię w sposób bardziej artystyczny, taki, w którym moglibyśmy później - dodając ruch sceniczny, światło, taniec - zrobić coś, co jest bardzo widowiskowe - wyjaśnił.