Iga Świątek w roli kelnerki. Tak zaskoczyła gości restauracji

2026-01-24 9:57

Iga Świątek uwielbia zaskakiwać swoich fanów. JEdnak tym razem nie zrobiła tego na korcie. W trakcie Australian Open w Melbourne najlepsza polska tenisistka postanowiła zrobić psikusa gościom luksusowej restauracji, w której sama ich obsługiwała. Przebrana za kelnerkę, w białym uniformie, daszku i okularach, serwowała lunch niczego niepodejrzewającym klientom. Byli wśród nich Polacy, którzy przez dłuższą chwilę nie mieli pojęcia, że właśnie podała im posiłek gwiazda światowego tenisa.

Iga Świątek

i

Autor: AKPA

Iga Świątek od kilku dni przebywa w Australii, gdzie walczy o kolejne zwycięstwa w Australian Open. Podczas turniejów tej rangi mieszka w topowych hotelach. W Melbourne ponownie wybrała Crown Towers, luksusowy obiekt z widokiem na panoramę miasta, basenem, spa i centrum fitness. To właśnie tam, w hotelowej restauracji Marmont, doszło do nietypowej sceny, która szybko obiegła media społecznościowe.

Na nagraniu opublikowanym przez Crown Melbourne i Marmont widać, jak Iga, początkowo lekko zestresowana, pyta właściciela lokalu, czy na sali będą prawdziwi kelnerzy. Chwilę później atmosfera robi się luźniejsza, a tenisistka zaczyna obsługiwać gości.

Zobacz też: Iga Świątek w kampanii edukacyjnej Oral-B. Tenisistka mówi o prostych nawykach dla zdrowych zębów

Polskie preselekcje pokazują aktualny stan Eurowizji. Dlaczego jest źle? | Commentary ESKA

Iga Świątek została kelnerką w restauracji

W pewnym momencie jedna z klientek przygląda jej się uważnie i rzuca:

Wyglądasz jak Iga!

Ta tenisistka? Jest taka sobie, powinna popracować nad serwisem - odpowiada z kamienną twarzą Świątek, ledwo powstrzymując śmiech.

Chwilę później ktoś przy stoliku zaczyna podejrzewać, że nowa kelnerka wygląda podejrzanie znajomo. Wtedy Iga kończy maskaradę, zdejmuje okulary i daszek, a restauracja wybucha śmiechem i zaskoczeniem. Oczywiście nie obyło się bez pamiątkowych zdjęć i życzeń powodzenia w turnieju.

Cała akcja była elementem kampanii promocyjnej, ale fani nie kryli zachwytu. Bo choć Świątek przyzwyczaiła nas do występów na korcie, billboardach czy okładkach magazynów, raczej nikt nie spodziewał się, że zobaczy ją z tacą w ręku, serwującą lunch rodakom. Taka niespodzianka trafia się dosłownie raz na milion.