Halina Kowalska przez lata zachwycała widzów swoim talentem aktorskim i niepowtarzalnym urokiem. Jej kreacje w kultowych filmach i serialach na stałe wpisały się do kanonu polskiej popkultury. Zanim trafiła na szklany ekran, ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Pomimo sukcesów na deskach teatrów prawdziwą popularność przyniosły jej role filmowe i telewizyjne. Ostatnio pojawiły się przykre doniesienia dotyczące stanu zdrowia ikony PRL-owskiego kina.
Halina Kowalska zagrała w kultowych produkcjach. Uchodziła za seksbombę i nagle zniknęła
Aktorka status ikony dzięki rolom w produkcjach, które do dziś cieszą się ogromną popularnością. W komedii "Nie lubię poniedziałku" wcieliła się w postać atrakcyjnej kobiety, a rozbierane sceny dały jej w Polsce wizerunek absolutnej ikony piękna i seksualności. Mimo pracy w rolach dramatycznych to komedie przyniosły Kowalskiej szczególną popularność. Pojawiła się między innymi w serialu "Alternatywy 4" jako śpiewaczka Elżbieta Kubiak czy też w kilku odcinkach "W labiryncie". Jak szczerze przyznała, w latach 90. postanowiła zawiesić karierę z uwagi na małą liczbę propozycji zawodowych.
ZOBACZ TEŻ: Ikona telewizji PRL kończy 90 lat. Edyta Wojtczak nie wychodzi już z domu
Aktorka ma 84 lata i poważne problemy ze zdrowiem
Nie jest tajemnicą to, że Halina Kowalska od kilku lat mieszka w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Jak chętnie mówiła w wywiadach, spodobał jej się tam pokój na poddaszu, gdzie mogła po kryjomu palić uwielbiane przez siebie papierosy. Z czasem jednak stan jej zdrowia zaczął się pogarszać, a media donosiły o kłopotach z pamięcią krótkotrwałą.
Jak podaje tym razem "Super Express", 84-letnia gwiazda PRL-owskiego filmu trafiła niedawno do szpitalnej części słynnego domu dla artystów i zupełnie straciła pamięć. Serwis dowiedział się, że aktorka straciła apetyt i schudła. Przypomnijmy, że w ostatnich latach nosiła w sobie żałobę po stracie męża, który zmarł w 2022 roku po ponad 60 latach związku.
"Dobrze mi się tu żyje, ale od kiedy odszedł mąż, to dokucza mi samotność. Było nam dobrze ze sobą, tyle lat, całe życie" - mówiła Kowalska w jednym z wywiadów.